Beznadziejny serial. Czuję się przeżuty, wysrany i obrzygany tym co zobaczyłem bardziej niż po przeciętnym polskim filmie zaangażowanym. Świetny serial.
A tak serio to trudno się zgodzić z wieloma z powyższych zarzutów,
realizacyjnie - najwyższa serialowa półka - zdjęcia, muzyka, montaż (znacznie lepsza realizacja niż the wire czy the shield i nie tłumaczy tego wcale "wiek" tych seriali);
mocnych scen i wątków nie brakuje - przynajmniej dla mnie - a powszechnego skurwysyństwa jest sporo;
fajnie że każdy epizod lekko zbacza od wątku głównego w jednostkowe historie jednocześnie nie zaniedbując głównej osi fabuły, dla mnie to nie burdel a bardzo świadomy i ciekawy zabieg który po kilku odcinkach staje się całkiem czytelny;
zgoda natomiast co do dialogów, nie były złe ale bardzo dobre też nie były, co w pierwszej kolejności objawia się brakiem trzeciego planu, ponadto racje mają Ci co piszą że młodzież nie do końca równa aktorsko do "dziadków";
ta tzw. europejskość (powolność?) też na plus, ździebko wkurwiające jest dla mnie silenie się na amerikanstajliszmontaż, może nie jestem do końca zdrowy ale oglądając gomorre co najmniej kilkunastokrotnie miałem jakiś taki błysk ze starymi italijskimi spaghetti movies (ale może to po prostu przez język).
Serial zdecydowanie warto zobaczyć. Obok detektywa druga najciekawsza premiera od lat.
A tak serio to trudno się zgodzić z wieloma z powyższych zarzutów,
realizacyjnie - najwyższa serialowa półka - zdjęcia, muzyka, montaż (znacznie lepsza realizacja niż the wire czy the shield i nie tłumaczy tego wcale "wiek" tych seriali);
mocnych scen i wątków nie brakuje - przynajmniej dla mnie - a powszechnego skurwysyństwa jest sporo;
fajnie że każdy epizod lekko zbacza od wątku głównego w jednostkowe historie jednocześnie nie zaniedbując głównej osi fabuły, dla mnie to nie burdel a bardzo świadomy i ciekawy zabieg który po kilku odcinkach staje się całkiem czytelny;
zgoda natomiast co do dialogów, nie były złe ale bardzo dobre też nie były, co w pierwszej kolejności objawia się brakiem trzeciego planu, ponadto racje mają Ci co piszą że młodzież nie do końca równa aktorsko do "dziadków";
ta tzw. europejskość (powolność?) też na plus, ździebko wkurwiające jest dla mnie silenie się na amerikanstajliszmontaż, może nie jestem do końca zdrowy ale oglądając gomorre co najmniej kilkunastokrotnie miałem jakiś taki błysk ze starymi italijskimi spaghetti movies (ale może to po prostu przez język).
Serial zdecydowanie warto zobaczyć. Obok detektywa druga najciekawsza premiera od lat.
29-08-2014, 23:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2014, 23:43 przez panegiryk_do_ortalionu.)





