Czemu niektóre film oceniacie osobno dzieląc na dramaty i komedie? Przecież jest tyle misz maszy gatunkowych, które dają zarówno art, jak i fun? A co do mojego oceniania to każdy składnik (reżyseria, aktorstwo, zdjęcia, scenariusz itp) oceniam obiektywnie i wtedy wystawiam ocenę. Dajmy na to wiele jest filmów, które mnie nie porywały lecz miały dobre aktorstwo, dałem więc 7. Nie mam natomiast ochoty powtarzac seansu (dzieła Haneke), sporo jest komedii na 5-6, które raz za razem mnie bawią lecz są po prostu głupie:)
09-09-2014, 20:01





