Właśnie 10 minut temu wróciłem z kina. Pokaz premierowy. Eh, przyzwoity średniak. Wypełniacz czasu :) Jeżeli nie macie nic lepszego do obejrzenia to można się na to wybrać, jeżeli szkoda Wam czasu nie idźcie. Zdecydowanie bardziej podobał mi się film DejaVu z Denzelem. To jest tylko przyzwoita kopia tam tego filmu. Nie które sceny zabawne, efekty do bani ale co tam. Nicolas biega cały czas z jedną i tą samą miną. Film jest przewidywalny, główny bohater nigdy nie jest w stanie "zagrożenia". Moja ocena 4/10.
EDIT:
Eh zapomniał bym, czy ten koleś w garażu to był Colombo?? hehe
EDIT:
Eh zapomniał bym, czy ten koleś w garażu to był Colombo?? hehe
09-08-2007, 23:30






