![[Obrazek: 7622688.3.jpg]](http://1.fwcdn.pl/po/17/45/661745/7622688.3.jpg)
Jeden z lepszych filmów tego roku, który nawet nie był w polskich kinach i przeszedł właściwie bez echa. Rover to post apokalipsa bez apokalipsy. Nie było wojny atomowej, stu letniej zimy czy czegoś w tym stylu. Po prostu w pewnym momencie nastąpił kryzys, upadł rząd, cała administracja wraz ze wszystkimi służbami, a gospodarka Australii kompletnie upadała. Ludzie zostali pozostawieni sami sobie, bez pracy, pieniędzy i perspektyw. I właśnie w takim świecie egzystuje główny bohater.
Podobało mi się jak niewiele informacji widzowie otrzymują o tym co się stało oraz różne elementy świata filmu. Wielu rzeczy można dowiedzieć się poprzez kilka zdań bohatera, wygląd otoczenia czy też jakie postacie spotyka bohater, a także sugestie odnośnie Chin. To buduje świetny klimat filmu i jest jego najmocniejszą stroną.
Sama fabuła jest bardzo prosta. Głównemu bohaterowi kradną samochód, a ten rusza w pościg. Dialogów jest mało, ale są bardzo dobre. Akcji też jest niewiele za to tempo i sama opowieść jest na tyle wciągająca, że czas seansu szybko zlatuje. Do tego bardzo dobra obsada, Guy Pearce w głównej roli jest bardzo dobry co zresztą nie jest wielkim zaskoczeniem. Większym zaskoczeniem będzie rola Pattinsona, który gra bardzo różną od poprzednich wcieleń postać, a jednak wychodzi mu to bardzo dobrze. Dla Pattinsona to na pewno jak dotąd najlepsza rola w karierze.
Ogólnie polecam ten film, bo jest wciągający, ma świetny klimat i ciekawie skonstruowany świat. Na pewno jeden z najlepszych film post apokaliptycznych w ostatnich latach. 8/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
08-10-2014, 23:03





