Aktorstwo bardzo dobre, ale zachowanie bohaterów w tym filmie... mało wiarygodne.
Jak można dawać anonimowemu klientowi załadowanego gnata i dopiero potem wykłócać się z nim o cenę i jeszcze na dokładkę mówić mu, żeby spierdalał? I to w dodatku na zadupiu, gdzie dookoła pełno ćpunów, gwałcicieli, pedofilów i bandziorów? Karzełek wyraźnie nie miał głowy do biznesu :) Dalej: jak można zabić żołnierza i nie wziąć karabinu maszynowego i amunicji do niego? Zwłaszcza że celem misji jest odjebanie 4 kolesi zamelinowanych w jakimś domu?
Przez takie pierdoły źle mi się oglądało "Rovera". Dużo rzeczy trzeba też sobie dośpiewać - gdyby nie plansza z tekstem o "upadku systemu", miałbym kłopoty z rozpoznaniem, czy to już post-apo, czy może ciągle australijska wiocha :)
takie tam 7/10
Jak można dawać anonimowemu klientowi załadowanego gnata i dopiero potem wykłócać się z nim o cenę i jeszcze na dokładkę mówić mu, żeby spierdalał? I to w dodatku na zadupiu, gdzie dookoła pełno ćpunów, gwałcicieli, pedofilów i bandziorów? Karzełek wyraźnie nie miał głowy do biznesu :) Dalej: jak można zabić żołnierza i nie wziąć karabinu maszynowego i amunicji do niego? Zwłaszcza że celem misji jest odjebanie 4 kolesi zamelinowanych w jakimś domu?
Przez takie pierdoły źle mi się oglądało "Rovera". Dużo rzeczy trzeba też sobie dośpiewać - gdyby nie plansza z tekstem o "upadku systemu", miałbym kłopoty z rozpoznaniem, czy to już post-apo, czy może ciągle australijska wiocha :)
takie tam 7/10
12-10-2014, 16:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2016, 23:02 przez Mental.)






