“Crov“ napisał(a):Już abstrahując nawet od tego,
że scenariuszowo jest to złe, bo
film opiera się na relacji Cooper
- Murph (kwantyfikuje miłość dla
tej relacji!) to: poświęciła chwile
ojcu, za którym tęskniła całe
życie, na rzecz rodziny, którą całe
życie widziała. Ma sens.
Nie tak było. Ona powiedziała “żaden rodzic nie powinien patrzeć na śmierć swojego dziecka, nie chcę żebyś na to patrzył“.
Nie było w tym skrawka wrogości ani niechęci tylko AKURAT umierała i chciała poświęcić ostatnie chwile również dzieciom i wnukom.
Problem w tym że nolanowskim zbiegiem okoliczności McCounaghey trafił akurat na moment gdy umierała ale w samej końcówce i tak nic nie miało zbytnio sensu.
Co do technologii - zdaje się że NASA używała starych rakiet by lecieć w kosmos.
Podejrzewam że nie starczyłoby funduszy na wybudowanie podziemnych państw i pomieszczenie w nich miliardów ludzi.
A technologia była w większości słabsza niż obecnie, wielkie laboratoria szlag trafił i naukowcy nie byli w stanie opracować drukarek 3d robiących żywność z niczego.
Jeśli ziemia i powietrze stawały sie niezdatne do życia to nie było na czym oprzeć produkcji nawet sztucznego żarcia.
Nawet chiński gorący kubek ma procent sproszkowanych normalnych składników.
12-11-2014, 03:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2014, 03:47 przez Capt. Nascimento.)





