Bardzo fajny film.
Przede wszystkim fenomenalnie nakręcony - lekko drżąca, obracająca się nienaturalnie kamera zwiększa poczucie że "coś tu nie gra".
Podobnie muzyka przypominająca tą z "Drive" tylko w mroczniejszej wersji.
"The Guest" świetnie się ogląda, byle scena dialogów dzięki grze aktorskiej, montażowi i zdjęciom, przykuwa do ekranu.
Dan Stevens odwalił kawał dobrej roboty w kreacji tytułowego głównego (anty)bohatera.
Od początku wzbudza sympatię widza i w później ciężko się przez to przestawić.
Pod koniec wszystko zmienia się w farsę, czarną komedię. Nawiązującą jakby do kina klasy B.
Interesujący, bardzo rozrywkowy film. Jednak do "Zaginionej dziewczyny" nie ma startu. W moim top10 tego roku znajdzie się na pewno.
9/10
Przede wszystkim fenomenalnie nakręcony - lekko drżąca, obracająca się nienaturalnie kamera zwiększa poczucie że "coś tu nie gra".
Podobnie muzyka przypominająca tą z "Drive" tylko w mroczniejszej wersji.
"The Guest" świetnie się ogląda, byle scena dialogów dzięki grze aktorskiej, montażowi i zdjęciom, przykuwa do ekranu.
Dan Stevens odwalił kawał dobrej roboty w kreacji tytułowego głównego (anty)bohatera.
Od początku wzbudza sympatię widza i w później ciężko się przez to przestawić.
Pod koniec wszystko zmienia się w farsę, czarną komedię. Nawiązującą jakby do kina klasy B.
Interesujący, bardzo rozrywkowy film. Jednak do "Zaginionej dziewczyny" nie ma startu. W moim top10 tego roku znajdzie się na pewno.
9/10
15-11-2014, 12:21





