No i ogólnie też trzeba dodać, że jest to bardzo nietypowy blockbuster. Zamiast potężnej dawki akcji dostajemy propagandowy pojedynek pomiędzy Kapitolem, a rebeliantami. Pomysł naprawdę przedni, teraz tak na szybko nie potrafię sobie przypomnieć czegoś podobnego.
I jeszcze mnie trochę raziła Julienne Moore. I nie chodzi o jej grę, a wygląd. Z tych jej oczu za duża sztuczność bije.
I jeszcze mnie trochę raziła Julienne Moore. I nie chodzi o jej grę, a wygląd. Z tych jej oczu za duża sztuczność bije.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
23-11-2014, 17:57





