Rewelacyjny film!
Trzymał mnie w napięciu od samego początku do końca.
Nie wiem jak można było się nudzić gdy Gyllenhaal podchodził pod miejsca zbrodni, próbując jako totalny amator uczyć się fachu "wolnego strzelca".
A z czasem napięcie tylko rosło, aż do prawdziwej bomby w ostatnich 30 minutach.
Poza tym jest to dosyć wnikliwe spojrzenie na media, to jak manipulują przekazem i na pracę ludzi zdobywających dla nich materiał.
Jake Gyllenhaal zagrał tu koncertowo choć na Oscara moim zdaniem nie ma najmniejszych szans. Co najwyżej nominacja. Jestem przekonany że role Steve'a Carrella, J.K. Simmonsa i Michaela Keatona są znacznie mocniejsze.
Niemniej jest to prawdopodobnie jego najlepsza rola w karierze, której odbiór może zaburzyć to jak bardzo antypatyczną jest postacią.
Szczególnie że jest to główny bohater filmu - właściwie antybohater.
Z tym część widzów może mieć problem - nie ma w całym Nightcrawlerze żadnej postaci której możnaby kibicować. Bo Rene Russo też jest raczej negatywna, a asystent Jake'a jest popychadłem.
Dodając punkt za analizę mass mediów, dla mnie póki co drugi najlepszy film tego roku:
9+/10
Trzymał mnie w napięciu od samego początku do końca.
Nie wiem jak można było się nudzić gdy Gyllenhaal podchodził pod miejsca zbrodni, próbując jako totalny amator uczyć się fachu "wolnego strzelca".
A z czasem napięcie tylko rosło, aż do prawdziwej bomby w ostatnich 30 minutach.
Poza tym jest to dosyć wnikliwe spojrzenie na media, to jak manipulują przekazem i na pracę ludzi zdobywających dla nich materiał.
Jake Gyllenhaal zagrał tu koncertowo choć na Oscara moim zdaniem nie ma najmniejszych szans. Co najwyżej nominacja. Jestem przekonany że role Steve'a Carrella, J.K. Simmonsa i Michaela Keatona są znacznie mocniejsze.
Niemniej jest to prawdopodobnie jego najlepsza rola w karierze, której odbiór może zaburzyć to jak bardzo antypatyczną jest postacią.
Szczególnie że jest to główny bohater filmu - właściwie antybohater.
Z tym część widzów może mieć problem - nie ma w całym Nightcrawlerze żadnej postaci której możnaby kibicować. Bo Rene Russo też jest raczej negatywna, a asystent Jake'a jest popychadłem.
Dodając punkt za analizę mass mediów, dla mnie póki co drugi najlepszy film tego roku:
9+/10
24-11-2014, 01:09





