(26-11-2014, 19:57)PropJoe napisał(a): Ja przez większość filmu nie miałem problemów z dialogami a widzę, że to dosyć popularny zarzut tutaj. Owszem Louis sypie sucharami, ale ma to swoje uzasadnienie, są to jak najbardziej zamierzone suchary. W dialogach z Russo o co chodzi?Wykładanie swojej filozofii przez Lou jest zbyt nachalne, powtarza się, jest tego za dużo, a ta producentka telewizyjna reaguje jakby pierwszy raz w życiu spotkała w pracy ambitną osobę. Można tego bronić, że przecież Lou dostarcza jej dobry stuff, ale jej sympatia była przy nim już od pierwszego momentu, jakby samą gadką, a nie działaniem Lou ją przekonał - ja tego nie kupiłem.
26-11-2014, 21:13





