Rany, ale irytujący ten serial.
13 odcinek już i praktycznie 80% każdego odcinka to te wstawki anime pseudokomediowe. Albo ktoś bez przerwy płacze albo drze papę i w kółko wszyscy zmieniają się w mangowe stworki.
Jak pięć osób się wydziera bez przerwy to można jobla dostać.
Pozostałe 10% to powolne, dramatyczne dialogi o niczym i 10% to faktycznie ciekawe wątki, o dziwo dużo mroczniejsze.
Najfajniejszą postacią jest chyba Armstrong, jedyny który jest autentycznie zabawny, chociaż dziwaczny.
Berserk na szczęście nie miał takich wstawek, a lepiej mi się go oglądało po angielsku niż japońsku. Legenda Aanga potrafiła wątki humorystyczne zrównoważyć.
Kurdę no oba te seriale na razie miażdżą Alchemika po prostu kompletnie.
Czemu? Słyszałem że jest bardzo dobre i w klimacie postapo.
13 odcinek już i praktycznie 80% każdego odcinka to te wstawki anime pseudokomediowe. Albo ktoś bez przerwy płacze albo drze papę i w kółko wszyscy zmieniają się w mangowe stworki.
Jak pięć osób się wydziera bez przerwy to można jobla dostać.
Pozostałe 10% to powolne, dramatyczne dialogi o niczym i 10% to faktycznie ciekawe wątki, o dziwo dużo mroczniejsze.
Najfajniejszą postacią jest chyba Armstrong, jedyny który jest autentycznie zabawny, chociaż dziwaczny.
Berserk na szczęście nie miał takich wstawek, a lepiej mi się go oglądało po angielsku niż japońsku. Legenda Aanga potrafiła wątki humorystyczne zrównoważyć.
Kurdę no oba te seriale na razie miażdżą Alchemika po prostu kompletnie.
Paszczak napisał(a):To pierwsze, zdecydowanie. To drugie, NIEEEEEEE!!!!!!! Alchemiki to w gruncie rzeczy strata czasu (obydwie serie).
Czemu? Słyszałem że jest bardzo dobre i w klimacie postapo.
27-11-2014, 15:11





