WOW! WY-KUR-WIS-TY FILM! Wspaniały, rewelacyjny, genialny, cudowny, świetny, doskonały... aha, no i dobry też. Ostatni tak dobry film gadany oglądałem ponad 20 lat temu, przy czym tamten był mimo wszystko bardziej teatralny, kameralny, podczas gdy Birdman to rewelacja nie tylko aktorsko-fabularna, ale przede wszystkim techniczna i jakże filmowa. Właściwie nie mogę się tu się do niczego przyczepić (no dobra, ten sen-wizja z meduzami był lekko over the top, ale to sekundy) pod żadnym względem. To, że Keaton jest rewelacyjny, to wiadomo, ale kurna, Norton i reszta ekipy także rewelacja. Z miejsca chciałem zresztą powtórzyć sobie seans, bo to jest taki film, który się chłonie całym sobą. Absolutne must-see, coś do czego będę wracał - mam nadzieję - wielokrotnie.
niemaskali / 10 i serduszko na filmwebie (tzn. gdybym tam oceniał, to by było :P )
Zdecydowanie nie.
niemaskali / 10 i serduszko na filmwebie (tzn. gdybym tam oceniał, to by było :P )
Cytat:Plus ta scena chyba ostatecznie rozstrzyga wątpliwości co do tego, co jest realne a co nie
Zdecydowanie nie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
30-11-2014, 01:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-11-2014, 01:08 przez Mefisto.)
Spoiler




