(04-12-2014, 19:17)Albertino napisał(a): Inna sprawa, że pasuje mi tutaj jak pięść do nosa.
Jak dla mnie to ciężko o lepszego aktora do tej roli. Zadaniem gościa będzie utrzymywać jedną groźną minę przez cały film, a 90% aktorstwa to będą robocie ruchy, czyli coś z czym każdy azjata się rodzi a później jeszcze dodatkowo trenuje całe życie

Na dodatek ich mózgi są znacznie lepiej przystosowanie do liczenia, więc dużo łatwiej im wczuć się w robota

Z drugiej strony mamy ruszającego się jak pierdolony wóz z węglem austriackiego kulturystę, więc w zasadzie obie role obsadzone idealnie
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
04-12-2014, 19:49





