Podzielam zdanie przedmówców. NIENAWIDZĘ bydła żrącego podczas seansu. Ich sprawa, że leją na film, za oglądanie którego płacą. Ale ja nie leję i płacę także za ścieżkę dźwiękową. Nie siorbanie, ćlamanie, szeleszczenie, chrupanie czy pierdzenie tępych wieśniaków wokoło.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
-- Laozi
17-12-2014, 08:47





