Murzynów nie ma w filmach tylu co białasów, bo scenariusze piszą biali mężczyźni a ich głównym zainteresowaniem nie są czarni mężczyźni i to w zasadzie wszystko na ten temat.
Również nikomu nie przeszkadza jeśli czarny jest głównym bohaterem w filmie, JEŚLI FILM JEST DOBRY. Na Gliniarzu z beverlyhills, zabójczych broniach, dniu niepodległości czy bad boys'ach bawiły się pewnie całe rodziny członków ku klux klanu, albo 40 milionów polaczków którzy nigdy nie widzieli murzyna na żywo.
Problemem jest właśnie to, że ktoś stara się wmawiać rasizm wszystkim dookoła i żeby tego uniknąć na siłę trzeba wrzucać czarnych do scenariusza, najlepiej oczywiście w roli ludzi sukcesu, żeby nie było, że jak już czarny w filmie to biedak.
Np. dokładnie takim przypadkiem wepchnięcia murzyna kompletnie od czapy byle był jest terminator dwójka, gdzie jedyny czarny w obsadzie to oczywiście wybitny naukowiec mieszkający w luksusowym domku na przedmieściach ze szczęśliwą rodzinką co jest nie mniejszym sci-fi niż T-1000 ;)
Również nikomu nie przeszkadza jeśli czarny jest głównym bohaterem w filmie, JEŚLI FILM JEST DOBRY. Na Gliniarzu z beverlyhills, zabójczych broniach, dniu niepodległości czy bad boys'ach bawiły się pewnie całe rodziny członków ku klux klanu, albo 40 milionów polaczków którzy nigdy nie widzieli murzyna na żywo.
Problemem jest właśnie to, że ktoś stara się wmawiać rasizm wszystkim dookoła i żeby tego uniknąć na siłę trzeba wrzucać czarnych do scenariusza, najlepiej oczywiście w roli ludzi sukcesu, żeby nie było, że jak już czarny w filmie to biedak.
Np. dokładnie takim przypadkiem wepchnięcia murzyna kompletnie od czapy byle był jest terminator dwójka, gdzie jedyny czarny w obsadzie to oczywiście wybitny naukowiec mieszkający w luksusowym domku na przedmieściach ze szczęśliwą rodzinką co jest nie mniejszym sci-fi niż T-1000 ;)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
18-12-2014, 14:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2014, 14:59 przez Negatywny.)





