Dżabba, to strzelaj piątką płyt od końcówki lat 90. do dnia dzisiejszego, które można uznać za absolut 10.0/10.0. Z rejonów indie rocka, czy czegoś pokrewnego.
Poza tym to bardzo specyficzna (i dlatego dla mnie fajna) skala, bo np. ocena 8.0-8.4 ma opis "Wymiata po całości [lista dekady]", wszystko powyżej ósemki jest mega dobre, więc oczywiste, że przy rozróżnieniu czy 9.6 czy 10.0 wchodzą w grę osobiste preferencje, a im akurat najbardziej się podobało Radiohead, w czym problem?
W ogóle Porcys był znany z tego, że w wielu przypadkach płyt, którymi podniecał się cały internet i dawał dziewiątki i dziesiątki, to goście dawali 5.6 :)
Poza tym to bardzo specyficzna (i dlatego dla mnie fajna) skala, bo np. ocena 8.0-8.4 ma opis "Wymiata po całości [lista dekady]", wszystko powyżej ósemki jest mega dobre, więc oczywiste, że przy rozróżnieniu czy 9.6 czy 10.0 wchodzą w grę osobiste preferencje, a im akurat najbardziej się podobało Radiohead, w czym problem?
W ogóle Porcys był znany z tego, że w wielu przypadkach płyt, którymi podniecał się cały internet i dawał dziewiątki i dziesiątki, to goście dawali 5.6 :)
19-12-2014, 15:42





