Plastic - reżyser A Lonely Place to Die zrobił zainspirowany ponoc prawdziwa historia film z gatunku dżordż klunej i kumple kradną kupe kasy i/albo wartościowe rzeczy. Tutaj dżordża kluneja i kumpli grają młodzi kolesie i jest ich czterech - m.in. Alfie Allen i przyglup z "We're the Millers", który tutaj nie jest przygłupem (i do tego jest Brytyjczykiem!). Przyjmne patrzydło, ale bez większej podjarki. Generalnie ładnie sfilmowane, dobrze zrealizowane, ale bez chemii i dialogów w paczce bohaterów.
Ich relacje są dość suche, co w pewnym momencie ma sens, ale przynajmniej przez część filmu mi się nie podoba. Zwłaszcza, że lubie dobrze napisane relacje podobnych grupek cwaniaków. Ostatecznie, choć oglądałem bez bólu, a nawet momentami z przyjemnośćią, to ostatecznie raczej zawodzący. A szkoda, bo sam koncept i zwiastun mi się spodobały.
Aha, i z jakiegos powodu Thomas Kretschmann, który ma tutaj polskich podwładnych, ma w tym także jednego głównego, który nazwa się Tariq i wygląda jakby w Polsce trudnił się sprzedażą kebabów. Niemniej Tariq mówi w jednym momencie swojskie "Tak jest, prosze pana", wiec chyba Polak jednak.
Ich relacje są dość suche, co w pewnym momencie ma sens, ale przynajmniej przez część filmu mi się nie podoba. Zwłaszcza, że lubie dobrze napisane relacje podobnych grupek cwaniaków. Ostatecznie, choć oglądałem bez bólu, a nawet momentami z przyjemnośćią, to ostatecznie raczej zawodzący. A szkoda, bo sam koncept i zwiastun mi się spodobały.
Aha, i z jakiegos powodu Thomas Kretschmann, który ma tutaj polskich podwładnych, ma w tym także jednego głównego, który nazwa się Tariq i wygląda jakby w Polsce trudnił się sprzedażą kebabów. Niemniej Tariq mówi w jednym momencie swojskie "Tak jest, prosze pana", wiec chyba Polak jednak.
21-12-2014, 15:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-12-2014, 15:51 przez Gal Anonim.)





