A Christmas Story - bardzo sympatyczny film świąteczny. Wiele rzeczy jest podobnych, które samemu się doświadczało (ale zamiast języka do metalu było wpychanie bazi do nosa i uszu w PRL-u :)) i trafnie pokazuje uniwersalne samo życie. W końcu oparta na prawdziwych przeżyciach Jeana Shepherda (robiącego za głos dorosłego już Ralphiego)
Pięknie widać team dzieciaków, który nie składa się z stereotypowych klisz. Dzieci są dobrze pokazane, ale chłopiec grający Ralphiego jest jednym z najlepiej grających dziecięcych aktorów jakie widziałem. Idealnie wyraża dziecięce emocje, zachowuje się jak dokładnie jak dziecko, a nie jakieś idealistyczne wyobrażenie czy z językiem pasującym do nastolatka czy dorosłego. Nawet karpik w scenie z Mikusiem jest autentyczny.
To samo rodzina jest w miarę realistycznie ukazana. Jest młodszy brat, ale nie robiący za irytka, z którym trza się magicznie pogodzić. Jest marudny, szorstki ojciec, ale dający się lubić i troskliwa matka hoplofobka, ale pokazująca niekiedy pazurki. I taka prawdziwa rodzina, nieidealna, ale kochająca się i wspierająca, a nie jak w "Kevinie" banda dupków.
Doprawdy, godny klasyk świąteczny
Pięknie widać team dzieciaków, który nie składa się z stereotypowych klisz. Dzieci są dobrze pokazane, ale chłopiec grający Ralphiego jest jednym z najlepiej grających dziecięcych aktorów jakie widziałem. Idealnie wyraża dziecięce emocje, zachowuje się jak dokładnie jak dziecko, a nie jakieś idealistyczne wyobrażenie czy z językiem pasującym do nastolatka czy dorosłego. Nawet karpik w scenie z Mikusiem jest autentyczny.
To samo rodzina jest w miarę realistycznie ukazana. Jest młodszy brat, ale nie robiący za irytka, z którym trza się magicznie pogodzić. Jest marudny, szorstki ojciec, ale dający się lubić i troskliwa matka hoplofobka, ale pokazująca niekiedy pazurki. I taka prawdziwa rodzina, nieidealna, ale kochająca się i wspierająca, a nie jak w "Kevinie" banda dupków.
Doprawdy, godny klasyk świąteczny
26-12-2014, 01:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2014, 01:03 przez OGPUEE.)





