(26-12-2014, 14:43)Crov napisał(a): Jakie masz zarzuty do psychologicznych zachowań bohaterów i wiarygodności rozwijania wątku?
W dużym skrócie chodzi o cały trzeci akt, w którym m.in. główna bohaterka, w zasadzie ni z gruchy, ni z pietruchy, staje się psychopatycznym geniuszem zbrodni rodem z jakiegoś taniego thrillera, którym Gone Girl do tej pory nie był. Mało wiarygodne i w zbyt naciągany sposób podporządkowane pewnej ogólnej wymowie filmu jest to, że bohaterowie ostatecznie wracają do siebie. A przecież przez dwa pierwsze akty Gone Girl bardzo zgrabnie wykorzystywał kryminalną konwencję żeby opowiedzieć o pewnej obyczajowej grze pozorów.
(25-12-2014, 18:42)Crov napisał(a): Jest pociągnięty w stronę przesady, żeby podkreślić pewne prawdziwe elementy sytuacji przedstawionych w filmie i majacych odzwierciedlenie w prawdziwym życiu.
Nie jestem pewien, czy wiem, co masz na myśli, ale w każdym razie czy nie uważasz, że Fincherowi udałoby się powiedzieć dokładnie to samo bez popadania w przesadę? Bo ja tak uważam, tym bardziej, że zdawało to egzamin przez większą część filmu.
26-12-2014, 14:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2014, 14:57 przez Jakuzzi.)





