Przeklejam z krótkiej piłki:
Film w świecie postapo ze świetnym Guy Piercem i - uwaga uwaga - Robertem Pattinsonem grającym tu opóźnionego w rozwoju.
Większość filmu mija bardzo nieśpiesznie, na długich ujęciach, podróży w milczeniu albo rozmowach. Mimo to chłonąłem klimat przedstawionego świata. Stepy, pustynia, zniszczona cywilizacja i niewielkie siedliska ludzi odległe od siebie o dziesiątki kilometrów, pogrążone w nędzy.
Fabuła niby obraca się wokół fanatycznego i trudnego do zrozumienia pościgu protagonisty za skradzionym samochodem.
Ale tak naprawdę osią filmu są zachowania ludzi w tej zniszczoną wojną nuklearną rzeczywistości. W każdym było coś dziwnego i obserwowanie ich reakcji było intrygujące.
Oprócz tego znalazło się miejsce dla jednego pościgu i paru skromnych strzelanin.
Muzyka buduje atmosferę niepokoju, zwiększaną przez nieobliczalność głównego bohatera i zagadkę jego przeszłości.
Jednych film znudzi, innych może zachwycić - szczególnie fanów świata postapo. Ja należę do tych ostatnich.
9+/10
Ps. też mnie zastanowiło czemu główny bohater nie zabrał walizki z pistoletami i później karabinów od wojskowych. Uznałem że może było mu już wszystko jedno. Nie zależało mu na przeżyciu po prostu i nie miał żadnego konkretnego celu.
Film w świecie postapo ze świetnym Guy Piercem i - uwaga uwaga - Robertem Pattinsonem grającym tu opóźnionego w rozwoju.
Większość filmu mija bardzo nieśpiesznie, na długich ujęciach, podróży w milczeniu albo rozmowach. Mimo to chłonąłem klimat przedstawionego świata. Stepy, pustynia, zniszczona cywilizacja i niewielkie siedliska ludzi odległe od siebie o dziesiątki kilometrów, pogrążone w nędzy.
Fabuła niby obraca się wokół fanatycznego i trudnego do zrozumienia pościgu protagonisty za skradzionym samochodem.
Ale tak naprawdę osią filmu są zachowania ludzi w tej zniszczoną wojną nuklearną rzeczywistości. W każdym było coś dziwnego i obserwowanie ich reakcji było intrygujące.
Oprócz tego znalazło się miejsce dla jednego pościgu i paru skromnych strzelanin.
Muzyka buduje atmosferę niepokoju, zwiększaną przez nieobliczalność głównego bohatera i zagadkę jego przeszłości.
Jednych film znudzi, innych może zachwycić - szczególnie fanów świata postapo. Ja należę do tych ostatnich.
9+/10
Ps. też mnie zastanowiło czemu główny bohater nie zabrał walizki z pistoletami i później karabinów od wojskowych. Uznałem że może było mu już wszystko jedno. Nie zależało mu na przeżyciu po prostu i nie miał żadnego konkretnego celu.
31-12-2014, 15:23





