Skończyłem oglądać Cowboy Bebop.
Odcinki 5, 25 i 26 są arcydziełem - to serce serialu i w gruncie rzeczy opowieść o Spike'u.
To co mi się podoba w Cowboy Bebop to lekkość, bezpretensjonalność i dojrzałość.
Mimo tego luzu całość została ładnie zwieńczona. Znalazło się miejsce na pożegnanie z Jetem, na smutek Faye, starcie z Viciousem i spuentowanie wątku głównego bohatera.
Świetny jest klimat świata i nawiązania do popkultury i kinematografii. Barwne postacie z których jednak piętą Achillesową jest Edward.
Trochę się waham, bo niektóre odcinki były wyraźnie słabsze. Ładna jest metafora widzenia jednym okiem przeszłości a drugim teraźniejszości i poczucia bycia w wiecznym śnie.
Skłaniam się ku nazwaniu serialu wybitnym. Berserk zrobił na mnie jako całość nieco większe wrażenie, choć brakowało mu kilku zalet Cowboya.
W każdym razie póki co:
Berserk 10/10
Cowboy Bebop 10-/10
Legenda Aanga 9-/10 (uczta się od powyższych jak kończyć serial...)
FMA Brotherhood 8-/10
Legenda Korry 6/10
Odcinki 5, 25 i 26 są arcydziełem - to serce serialu i w gruncie rzeczy opowieść o Spike'u.
To co mi się podoba w Cowboy Bebop to lekkość, bezpretensjonalność i dojrzałość.
Mimo tego luzu całość została ładnie zwieńczona. Znalazło się miejsce na pożegnanie z Jetem, na smutek Faye, starcie z Viciousem i spuentowanie wątku głównego bohatera.
Świetny jest klimat świata i nawiązania do popkultury i kinematografii. Barwne postacie z których jednak piętą Achillesową jest Edward.
Trochę się waham, bo niektóre odcinki były wyraźnie słabsze. Ładna jest metafora widzenia jednym okiem przeszłości a drugim teraźniejszości i poczucia bycia w wiecznym śnie.
Skłaniam się ku nazwaniu serialu wybitnym. Berserk zrobił na mnie jako całość nieco większe wrażenie, choć brakowało mu kilku zalet Cowboya.
W każdym razie póki co:
Berserk 10/10
Cowboy Bebop 10-/10
Legenda Aanga 9-/10 (uczta się od powyższych jak kończyć serial...)
FMA Brotherhood 8-/10
Legenda Korry 6/10
03-01-2015, 13:35





