Obejrzałem i w sumie napisałbym to samo co military. Bałem się tego seansu i przygotowałem się na tak wiele ckliwości, łopatologicznych monologów i idiotyzmów w stylu ostatniego Batmana (głupot na szczęście zbyt wielu nie uświadczyłem), że pozostanie mi jarać się jedynie stroną wizualną i wyjdę z kina rozczarowany. Ale Interstellar zachwycił mnie mimo obecności tych wad.
Aż pozwolę sobie skopiować:
Aż pozwolę sobie skopiować:
Cytat:Plusy:
- MUZYKA
- wygląd
- emocje
- klimat odkrywania nowych światów
- nikt nie zamyka całej policji w kanałach
Minusy:
- bez znaczenia, bo bawiłem się rewelacyjnie
9+/10, choć nie wiem, czy nie spadnie po drugim seansie.
06-01-2015, 11:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-01-2015, 11:16 przez patyczak.)





