Wzięło mnie. Wpadłem, wsiąkłem, zostałem połknięty. Nie mogę się opanować i bez przerwy oglądam X-files. To zdecydowanie jeden z najlepszych seriali w historii telewizji.
Z okazji oglądania, postanowiłem trochę porecenzować i pooceniać. Może wywiąże się jakaś dyskusja. ;)
2x19 - Dod Kalm
...czyli o starzeniu się na pokładzie okrętu wojennego. Dobra rzecz, nastrojowa, choć zakończenie wzięte nieco z odbytu - tak jakby scenarzyści zabrnęli w zbyt głebokie bagno i, nie potrafiąc wydostać z niego bohaterów, musieli posłużyć się deux ex machina. Co zresztą jest irytującą przypadłością wielu odcinków pierwszych serii. 7\10
2x20 - Humbug
...czyli o łapaniu zbiegłego brata-bliźniaka-cyrkowca. Świetny, klimatyczny odcinek, aczkolwiek ma wielką wadę: aktorstwo. Drugi plan jest ekstremalnie sztuczny (poza wyjątkami), co zresztą... jest irytującą przypadłością wielu odcinków pierwszych serii. 8\10
3x31 - Syzygy
...czyli o tym, że dwie adeptki sztuki jedi mogą nieźle namieszać. Bodaj pierwszy z autoparodystycznych odcinków serii, który robił wrażenie zdystansowaniem do tematu w chwili powstania, lecz po premierze dużo lepszych epizodów tego typu wydaje się po prostu nudny. 5\10
3x22 - Quagmire
...czyli o Nessie. Niewiele brakowało temu odcinkowi, by zyskał miano "tak zły, że aż dobry", ale jednak pozostały wyłącznie "tak zły". Monotonny, rozwlekły, powielający ograne schematy odcinek, nietrzymający w napięciu i nużący. Słabo napisano, nielepiej zagrany, nawet przez głównych bohaterów. Bardzo lubię odcinki z szablonu "potwór w lesie" - uważam je za najbardziej ekscytujące w serii, ale ten tutaj jest wyjątkowo nieudany. Nawet mimo tego, że potwór pożera piekielnie brzydkiego psa Scully. 2\10
5x04 - Detour
...czyli o Predatorze-konkwistadorze. Odcinek ze wspomnianego szablonu "potwór w lesie", lecz tym różniący się od Quagmire, że znakomicie zrealizowany pod każdym względem. Jedna z ciekawszych historii w sezonie, jeśli nie w całym cyklu. 9\10
5x06 - Post-Modern Prometheus
...czyli o Frankensteinie w stylu Tima Burtona. Bardzo dobry odcinek, co tu dużo gadać; stylizacja perfekcyjna. Sporo humoru, przesłanie i niezła muzyka w tle. Na minus - trochę się dłuży, tak jakby tematu starczyło na pół godziny, a trzeba było dodać jeszcze kwadrans. 8\10
5x12 - Bad Blood
...czyli Dracula: Wampiry bez zębów. Rewelacja. Jedna historia widziana z dwóch perspektyw. Przezabawna, intrygująca, pomysłowa. I końskie zęby szeryfa. 9\10
6x?? - Terms of Endearment
...czyli Bruce Campbell! !!! !!!! !!!!!!!!!!!!!!! Już za jego obecność postawiłbym co najmniej 7, choćby nawet odcinek był o konikach pony. Ale jest o demonach, w dodatku pokazanych dość nietypowo, dlatego uczciwe 8\10.
6x04 i 6x05 - Dreamland I i II
...czyli Freaky Friday the 13th i fajne efekty specjalne. Kolejny lekki, zabawny odcinek, a właściwie dwuczęściowa całość, jak sama nazwa wskazuje. Perypetie Muldera - głowy rodziny i Muldera - podrywacza to powiew świeżości w tej i tak oryginalnej serii. Wciąga. 8\10
Więcej - może później.
Z okazji oglądania, postanowiłem trochę porecenzować i pooceniać. Może wywiąże się jakaś dyskusja. ;)
2x19 - Dod Kalm
...czyli o starzeniu się na pokładzie okrętu wojennego. Dobra rzecz, nastrojowa, choć zakończenie wzięte nieco z odbytu - tak jakby scenarzyści zabrnęli w zbyt głebokie bagno i, nie potrafiąc wydostać z niego bohaterów, musieli posłużyć się deux ex machina. Co zresztą jest irytującą przypadłością wielu odcinków pierwszych serii. 7\10
2x20 - Humbug
...czyli o łapaniu zbiegłego brata-bliźniaka-cyrkowca. Świetny, klimatyczny odcinek, aczkolwiek ma wielką wadę: aktorstwo. Drugi plan jest ekstremalnie sztuczny (poza wyjątkami), co zresztą... jest irytującą przypadłością wielu odcinków pierwszych serii. 8\10
3x31 - Syzygy
...czyli o tym, że dwie adeptki sztuki jedi mogą nieźle namieszać. Bodaj pierwszy z autoparodystycznych odcinków serii, który robił wrażenie zdystansowaniem do tematu w chwili powstania, lecz po premierze dużo lepszych epizodów tego typu wydaje się po prostu nudny. 5\10
3x22 - Quagmire
...czyli o Nessie. Niewiele brakowało temu odcinkowi, by zyskał miano "tak zły, że aż dobry", ale jednak pozostały wyłącznie "tak zły". Monotonny, rozwlekły, powielający ograne schematy odcinek, nietrzymający w napięciu i nużący. Słabo napisano, nielepiej zagrany, nawet przez głównych bohaterów. Bardzo lubię odcinki z szablonu "potwór w lesie" - uważam je za najbardziej ekscytujące w serii, ale ten tutaj jest wyjątkowo nieudany. Nawet mimo tego, że potwór pożera piekielnie brzydkiego psa Scully. 2\10
5x04 - Detour
...czyli o Predatorze-konkwistadorze. Odcinek ze wspomnianego szablonu "potwór w lesie", lecz tym różniący się od Quagmire, że znakomicie zrealizowany pod każdym względem. Jedna z ciekawszych historii w sezonie, jeśli nie w całym cyklu. 9\10
5x06 - Post-Modern Prometheus
...czyli o Frankensteinie w stylu Tima Burtona. Bardzo dobry odcinek, co tu dużo gadać; stylizacja perfekcyjna. Sporo humoru, przesłanie i niezła muzyka w tle. Na minus - trochę się dłuży, tak jakby tematu starczyło na pół godziny, a trzeba było dodać jeszcze kwadrans. 8\10
5x12 - Bad Blood
...czyli Dracula: Wampiry bez zębów. Rewelacja. Jedna historia widziana z dwóch perspektyw. Przezabawna, intrygująca, pomysłowa. I końskie zęby szeryfa. 9\10
6x?? - Terms of Endearment
...czyli Bruce Campbell! !!! !!!! !!!!!!!!!!!!!!! Już za jego obecność postawiłbym co najmniej 7, choćby nawet odcinek był o konikach pony. Ale jest o demonach, w dodatku pokazanych dość nietypowo, dlatego uczciwe 8\10.
6x04 i 6x05 - Dreamland I i II
...czyli Freaky Friday the 13th i fajne efekty specjalne. Kolejny lekki, zabawny odcinek, a właściwie dwuczęściowa całość, jak sama nazwa wskazuje. Perypetie Muldera - głowy rodziny i Muldera - podrywacza to powiew świeżości w tej i tak oryginalnej serii. Wciąga. 8\10
Więcej - może później.
23-08-2007, 16:40






