Wczytalem sie w dyskusje i tyko kilka luznych mysli z mojej strony. Motyw podrozy bardzo spoko, ale ciagle powtorki ujec skrzydla wahadlowca (sero?), to jakis niezrozumialy patent. Wyjatkowsc planet absolutnie niewykorzystana, wszystko na chama monotonne, nudne i bez cienia finezji (akurat ladujemy na planecie pelnej wody, ale nie na wielokilometrowej glebinie, ale w wodzie, jak to mawiala moja babcia, "po jajka", a tu z dupy fale dunaju), niby taka wizja Nolana, ale dla mnie to takie lenistwo na maksa i co wiecej, typowa nolanowska pretensjonalnosc w sileniu sie na pseudo realizm i powage. Sceny na Ziemi do kosza - czy ktokolwiek sie przejal calym tym cyrkiem z uprawami i degradacja gleby? Zreszta sprawe zaledwie liznieto i dzialalo to na zasadzie policjantow w kanalach sciekowych. Jest, bo jest i po co drazyc. Motwy milosci...hmm, wiecie, ja jestem wielki sucker jesli chodzi o milosc do grobu i jeden dzien dluzej, taka czysta, nieskalana och i ach, przezwyciezajaca wszystko (oczywiscie na filmie - w zyciu jedynie wobec wlasnych pociech, bo na reszte nie warto tracic czasu i zdrowia), wiec kupuje pomysl, ale wykonanie mocno facepamowe i przekombinowane. No ale co ja tam wiem o pieciowymiarowych ludkach 
6.5/10

6.5/10
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
11-01-2015, 00:38





