Spoilery
5/10
Zaczyna się super, sugestywna muzyka, świetne kadry zalane przestrzenią. Historia wciąga, ale w pewnym momencie niestety występuje zgrzyt - mniej więcej po godzinie trwania filmu całą opowieść się po prostu pierdoli i zamienia w jakąś groteskę niemożliwą do ogarnięcia dla zdrowo rozumującego człowieka. Jakim cudem policja zdobyła nakaz na przeszukanie szopy należącej do siostry Nick'a? Na podstawie anonimowego telefonu który trwał 2 sekundy? Czemu nikt nie jest zdziwiony tym że Amy nie ma żadnej rany na głowie? Czemu nie zmyto z niej krwi w szpitalu? - wtf? Co z nagraniami z rezydencji tego pojeba? Nikt tego nie oglądał i nie widział momentów kiedy koleś wyjeżdża, zostawiając Amy samą w domu? Czemu nie próbowała uciec? Co z momentami kiedy paradowała sobie ucieszona po salonie? czy nikt nie sprawdził alibi tego gościa co ją rzekomo porwał? Przecież ona spiknęła się z nim jakiś tydzień po jej zniknięciu!! Ciąża - czemu Nick nie zażądał testów?? Przecież dziecko nie jest jego, skoro Amy twierdzi że doszło do gwałtów to przecież sensownym byłoby ustalenie kto jest ojcem. Z resztą jakim cudem w jej papierach medycznych znalazła się wiadomość o tym że jest w ciąży? Lekarz wpisał na wiarę testu za 5 złotych, nie przeprowadzając żadnych badań USG? No i na sam koniec - czemu Nick po prostu nie zostawił tej pojebanej suki? czemu z nią został, czy to ma jakikolwiek sens? Widocznie nie. Ale realizacyjnie film jest super, Fincher znowu pokazał klasę.
5/10
Zaczyna się super, sugestywna muzyka, świetne kadry zalane przestrzenią. Historia wciąga, ale w pewnym momencie niestety występuje zgrzyt - mniej więcej po godzinie trwania filmu całą opowieść się po prostu pierdoli i zamienia w jakąś groteskę niemożliwą do ogarnięcia dla zdrowo rozumującego człowieka. Jakim cudem policja zdobyła nakaz na przeszukanie szopy należącej do siostry Nick'a? Na podstawie anonimowego telefonu który trwał 2 sekundy? Czemu nikt nie jest zdziwiony tym że Amy nie ma żadnej rany na głowie? Czemu nie zmyto z niej krwi w szpitalu? - wtf? Co z nagraniami z rezydencji tego pojeba? Nikt tego nie oglądał i nie widział momentów kiedy koleś wyjeżdża, zostawiając Amy samą w domu? Czemu nie próbowała uciec? Co z momentami kiedy paradowała sobie ucieszona po salonie? czy nikt nie sprawdził alibi tego gościa co ją rzekomo porwał? Przecież ona spiknęła się z nim jakiś tydzień po jej zniknięciu!! Ciąża - czemu Nick nie zażądał testów?? Przecież dziecko nie jest jego, skoro Amy twierdzi że doszło do gwałtów to przecież sensownym byłoby ustalenie kto jest ojcem. Z resztą jakim cudem w jej papierach medycznych znalazła się wiadomość o tym że jest w ciąży? Lekarz wpisał na wiarę testu za 5 złotych, nie przeprowadzając żadnych badań USG? No i na sam koniec - czemu Nick po prostu nie zostawił tej pojebanej suki? czemu z nią został, czy to ma jakikolwiek sens? Widocznie nie. Ale realizacyjnie film jest super, Fincher znowu pokazał klasę.
12-01-2015, 04:33





