(12-01-2015, 15:46)Capt. Nascimento napisał(a): Osoby niezamieszanej w sprawę? ... siostry podejrzanego?
No sorry ale w jaki sposób siostra była zamieszana w sprawę?
(12-01-2015, 15:46)Capt. Nascimento napisał(a): Ale ona się uderzyła nie w tył głowy tylko w twarz, jakoś w okolicy kości policzkowej.
Tak, tylko po co? W szpitalu zeznaje federalnym że Desi wbił do domu, ona się odwraca i ucieka a on wali ją pałką. Uciekała tyłem? Z resztą jak z nimi gada to nawet nie ma śladu po tym uderzeniu. ja myślę ze ona walnęła się w ryja dla przykrywki. Przecież na tym etapie (przed skrojeniem jej z kasy) nigdy nie miała zamiaru wracać, tylko prawdopodobnie się utopić.
(12-01-2015, 15:46)Capt. Nascimento napisał(a): Eee że jak? Pytasz czemu Nick nie zażądał testu ciążowego po powrocie Amy gdzie po pierwsze Amy sfingowała poronienie a po drugie Nick z nią współpracował.
Eee że jak? to w końcu poroniła czy była w ciąży??? Bo chyba nie obydwie rzeczy na raz? Sam się już gubisz w obronie tego absurdu.
(12-01-2015, 15:46)Capt. Nascimento napisał(a): Dlaczego współpracował? Po części Amy go szantażowała, a po części najwyraźniej mimo wszystko jeszcze coś do niej czuł. Może uwierzył że naprawdę ją zranił zdradzając z tą młodą uczennicą i stąd jej tak odbiło.
A może mimo wszystko chciał z nią zostać.
Taaaa. I zarazem zamykał się na noc w osobnym pokoju z obawy ze może go zabić podczas snu. Seems legit.
(12-01-2015, 15:46)Capt. Nascimento napisał(a): Tam gdzie działają uczucia/przywiązanie, tam często odpada logika. Mało to jest facetów którzy pozostają przy kobietach które ich zdradzają albo kobiet które zostają wiernie przy facecie który chodzi wiecznie nawalony i je tłucze?
Ależ to nie to samo! Co innego facet który leje żonę a co innego psycho-suka która morduje i wrabia w gwałty i morderstwa. Z resztą Nick sam chciał rozwodu!! Sam chciał spierdalać od niej jak najdalej!!
(12-01-2015, 15:46)Capt. Nascimento napisał(a): Wtf. O czym Ty w ogóle mówisz. Przecież Nick ma podane jak na tacy że żona go wrabia w morderstwo licząc że zostanie skazany na karę śmierci. Razem z siostrą to rozszyfrowują w scenie z ostatnim listem i kukiełką.
Nick postanowił nie współpracować z policją tylko zostać z Amy.
No i w tym tkwi sedno sprawy! To jest w chuj nieracjonalne i głupie. Totalnie nie pasuje do całości.
(12-01-2015, 15:46)Capt. Nascimento napisał(a): My nie poznajemy dalszych losów śledztwa.
(...)
Może dalsze śledztwo jest, może nie.
Film wyraźnie sugeruje że NIE MA dalszego śledztwa i że para żyła sobie później długo i "szczęśliwie"
(12-01-2015, 15:46)Capt. Nascimento napisał(a): Najpierw mnie do którejś przekonaj. Jak na razie wymieniłeś kilka które uzasadniłem i nie są to miom zdaniem dziury scenariuszowe.
Wyraźnie nie da się ciebie przekonać. Wymieniłem tez masę innych do których się nie odniosłeś.
(12-01-2015, 15:46)Capt. Nascimento napisał(a): Dodam jeszcze że dużo ludzi nagina sobie fakty tak jak im pasują, mając rozwiązanie zagadki przed oczami. I potem padają takie bzdury że policja powinna w pierwszej chwili widząc zakrwawioną kobietę która właśnie poroniła.
Jezus maria... to w końcu jak poroniła to jakim cudem mogła być równocześnie w ciąży?? Przecież to się kupy nie trzyma. Polecam ponowny seans.
12-01-2015, 17:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-01-2015, 17:11 przez vast.)





