Moja niepełna opinia, bo mam problem z oceną całości... Nie wyobrażam sobie, by Birdman mógł nie wygrać kurwa WSZYSTKIEGO co tylko się da za zdjęcia. Rozwalają system technicznie a jednocześnie są obłędnie ładne. Film jest magiczny i zasysa bezgranicznie, ale jednocześnie cały czas było dla mnie czytelne, że to nie historia ale tempo kręcenia, rytm ujęć, wrażenie że całość jest pojedynczym ciągłym ujęciem, agresywna perkusja - to zmasowanie trików, które nie dają widowni niemal ani chwili oddechu.
JEDNOCZEŚNIE to nie znaczy, że scenariusz jest zły. Jest fenomenalny z przewspaniałymi dialogami, kapitalnymi postaciami, które wspomaga dodatkowo cudowne aktorstwo.
A jednak po zebraniu tego razem coś mi nie gra w filmie. Czegoś mi w nim zabrakło, zgrzytnął mi finał, zgrzytnęła mi jedna scena, czyli latanie po mieście (a jednocześnie znany z trailerów przemarsz w majciochach, sekwencja poprzedzająca go i następująca po nim - czysty geniusz)... Dlatego nie do końca wiem jaką ocenę wystawić Birdmanowi. Dałbym mu wszystkie statuetki do których jest nominowany, wahałbym się tylko z Best Picture...
Może łatwiej będzie mi ocenić go jak zobaczę więcej nominowanych.
JEDNOCZEŚNIE to nie znaczy, że scenariusz jest zły. Jest fenomenalny z przewspaniałymi dialogami, kapitalnymi postaciami, które wspomaga dodatkowo cudowne aktorstwo.
A jednak po zebraniu tego razem coś mi nie gra w filmie. Czegoś mi w nim zabrakło, zgrzytnął mi finał, zgrzytnęła mi jedna scena, czyli latanie po mieście (a jednocześnie znany z trailerów przemarsz w majciochach, sekwencja poprzedzająca go i następująca po nim - czysty geniusz)... Dlatego nie do końca wiem jaką ocenę wystawić Birdmanowi. Dałbym mu wszystkie statuetki do których jest nominowany, wahałbym się tylko z Best Picture...
Może łatwiej będzie mi ocenić go jak zobaczę więcej nominowanych.
16-01-2015, 23:17






