Ja jeszcze dopowiem, że strzałem w stopę Innaritu było umieszczenie tego filmu w konkretnym czasie poprzez nawiązywanie do Avengersów, Downeya Jra, Rennera itp. Za 20 lat nikt nie będzie wiedział, co to za Renner, a film już wydaje się odrobinę nieaktualny, bo mówią w nim o kręceniu Avengersów. To nie są filmy, które zapiszą się w annałach kina, żeby poprzez nie oraz poprzez występujących w nich aktorów malować rzeczywistość epoki. Skoro już był Birdman, a nie Batman, to mogli równie dobrze dać Action Mana zamiast Iron Mana i Defendersów zamiast Avengersów itp.
28-01-2015, 09:57






