No i przede wszystkim chodzi o zabójstwa w miejscach publicznych, kiedy ryzyko schwytania z bronią w ręku było największe, tak jak w przypadku tego wspomnianego zabójstwa w restauracji w Ojcu Chrzestnym. W tamtych czasach nie było już nawet ryzyka wykrycia mikrośladów na broni jak teraz, wystarczyła pewność, że broń jest nienamierzalna.
29-01-2015, 18:04





