(06-02-2015, 22:00)Capt. Nascimento napisał(a): O ile zbiór opowiadań Sapkowski napisał naprawdę solidnie, to pod koniec sagi ewidentnie kończyły mu się pomysły i pisał na odpierdziel. Te podróże w czasie Ciri, tłuczenie wątku przepowiedni do bólu, równeległe światy a przede wszystkim LEŚNY DZIADEK to raczej literacki bełkot. Na szczęście sam finał już wraca na odpowiednie tory i jest po prostu epicki.
Jak dla mnie i tak najlepszy jest i pozostanie Chrzest Ognia. Jest po prostu idealny, tak w zawartości, jak i długości. Niemniej jako całość, to jedna z tych niewielu sag, które potrafiłem bardzo szybko połknąć w całości bez chwili znużenia i jeszcze do tego wrócić nie raz, co już samo w sobie jest osiągnięciem.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
07-02-2015, 00:58





