Moim zdaniem to w 90% kwestia tych "archetypicznych bohaterów" - motyw fantazji typu "zupełnie przypadkiem podrywa mnie, taką zwyczajną i przeciętną, tajemniczy miliarder, w dodatku przystojny i młody" jest ponadczasowy, co w połączeniu w "pikanterią" upodobań tego współczesnego księcia trafia na bardzo podatny grunt, czyli grunt "stabloidyzowanego" społeczeństwa z dostępem do internetu, pudelka i redtube'a, przy czym o tym ostatnim jakoś tak średnio gadać np. z mamą czy babcią, za to o książce, jaką się ostatnio czytało - jak najbardziej można bez większej krępacji.
Zresztą saga "Zmierzch" opiera się na tych samych relacjach "archetypicznych" (podstaw za miliardera nieśmiertelnego, przystojnego wampira, którego tata jest miliarderem), tylko brakowało jej zorientowania na seks do pełnego sukcesu:P A ponieważ wszystkie fanki Zmierzchu bardzo chciały więcej seksu, to dostały Graya. +ich mamy i babcie mogły nie być zaciekawione "dziecinnym" fantasy o wampirach, ale "dorosłą" fabułą o nieco patologicznym związku już tak (w końcu miłość i namiętność nie wybiera, right? wiadomo, że dla takiego Graya większość by zostawiła męża, który się zaniedbuje i ogląda mecze przy piwku).
There, macie swoją analizę marketingową.
Zresztą saga "Zmierzch" opiera się na tych samych relacjach "archetypicznych" (podstaw za miliardera nieśmiertelnego, przystojnego wampira, którego tata jest miliarderem), tylko brakowało jej zorientowania na seks do pełnego sukcesu:P A ponieważ wszystkie fanki Zmierzchu bardzo chciały więcej seksu, to dostały Graya. +ich mamy i babcie mogły nie być zaciekawione "dziecinnym" fantasy o wampirach, ale "dorosłą" fabułą o nieco patologicznym związku już tak (w końcu miłość i namiętność nie wybiera, right? wiadomo, że dla takiego Graya większość by zostawiła męża, który się zaniedbuje i ogląda mecze przy piwku).
There, macie swoją analizę marketingową.
10-02-2015, 23:11





