Kurde Mefisto, napisałem dokładnie czemu mimo krytyki film ma u mnie 9/10, a Ty dalej wycinasz po pół zdania tylko po to by powypisywać głupie docinki. I robić ze mnie idiotę. ;)
Wyjaśnię jeszcze prościej. "Birdman" nie zaangażował mnie emocjonalnie, nie trzymał w napięciu, nie wzruszył, nie rozbawił ani nie zmusił do myślenia.
I to oznacza, że jest słaby albo wręcz gniotem? Ma inne zalety które to wynagradzają - fenomenalną reżyserię, montaż, ciekawy klimat, niezłe dialogi plus doskonałe aktorstwo. To był przyjemny seans i pod paroma względami zrobił na mnie wrażenie, ale nie uważam go za idealny film, albo nawet wybitny. Uważam, że niektóre elementy można było zrobić lepiej.
Proste jak 2+2, jak ktoś ma nadal problem ze zrozumieniem to już mu nie pomogę.
Ło jezu, niby komu ja coś zarzucam. Każdy ma prawo do swojej opinii i niech sobie ocenia jak chce.
Po seansie byłem zachwycony montażem, tym ciągłym ujęciem i rolą Keatona. Na tyle, że chociaż nie wszystko mi się w filmie do końca podobało to dałem dychę z minusem. Na chłodno odrobinę obniżyłem ocenę.
I zdaje mi się, że dość sporo osób zawyża ocenę ze względu na montaż i Keatona, choć tak jak ja nie byli zaangażowani emocjonalnie w fabułę, w ogóle ich film nie rozbawił, ani też nie uważają go za jakieś wybitnie głębokie dzieło.
Choć mogę się mylić. Whatever
To jest forum filmowe do gadania o filmach. Nie obchodzi mnie, czy Cię moje zdanie ciekawi czy nie.
I może dorośnij trochę, bo tniesz mi każde zdanie na kilka wycinków i dopieprzasz się na poziomie onetu. Wypij herbatkę, wyluzuj. Albo idź się wyżyj gdzie indziej, a nie na forum filmowym.
Żenada.
Wyjaśnię jeszcze prościej. "Birdman" nie zaangażował mnie emocjonalnie, nie trzymał w napięciu, nie wzruszył, nie rozbawił ani nie zmusił do myślenia.
I to oznacza, że jest słaby albo wręcz gniotem? Ma inne zalety które to wynagradzają - fenomenalną reżyserię, montaż, ciekawy klimat, niezłe dialogi plus doskonałe aktorstwo. To był przyjemny seans i pod paroma względami zrobił na mnie wrażenie, ale nie uważam go za idealny film, albo nawet wybitny. Uważam, że niektóre elementy można było zrobić lepiej.
Proste jak 2+2, jak ktoś ma nadal problem ze zrozumieniem to już mu nie pomogę.
Mierzwiak napisał(a):Sam dajesz 9 a zarzucasz innym "podwyższanie" ocen? Co to w ogóle znaczy i czego się tyczy? Dziesiątek, których wystawiono tu ile, dwie może? Tzn dziesiątka świadczy o tym, że ktoś sztucznie zawyżył ocenę, ale dziewiątka jest OK, spoko i w ogóle w sam raz dla filmu, który nawet kolory ma nie takie jak trzeba? LOL
Ło jezu, niby komu ja coś zarzucam. Każdy ma prawo do swojej opinii i niech sobie ocenia jak chce.
ja napisał(a):odnoszę trochę wrażenie, że dużo osób podwyższa mu ocenę przymykając oczy na wady właśnie ze wględu na to ciągłe ujęcie i Keatona/Nortona. Dlatego osobiście obniżyłem ocenę z 10- do 9/10.
Po seansie byłem zachwycony montażem, tym ciągłym ujęciem i rolą Keatona. Na tyle, że chociaż nie wszystko mi się w filmie do końca podobało to dałem dychę z minusem. Na chłodno odrobinę obniżyłem ocenę.
I zdaje mi się, że dość sporo osób zawyża ocenę ze względu na montaż i Keatona, choć tak jak ja nie byli zaangażowani emocjonalnie w fabułę, w ogóle ich film nie rozbawił, ani też nie uważają go za jakieś wybitnie głębokie dzieło.
Choć mogę się mylić. Whatever
Mefisto napisał(a):Nie WTF, tylko marudzicie jak stare panny. "Birdman nie wywołał u mnie emocji". Idź się poskarż kierownikowi kina w takim razie, a nie pierdol na forum jakieś niestworzone teorie, pt. "co zrobić, żeby ten film był lepszy".
To jest forum filmowe do gadania o filmach. Nie obchodzi mnie, czy Cię moje zdanie ciekawi czy nie.
I może dorośnij trochę, bo tniesz mi każde zdanie na kilka wycinków i dopieprzasz się na poziomie onetu. Wypij herbatkę, wyluzuj. Albo idź się wyżyj gdzie indziej, a nie na forum filmowym.
Mefisto napisał(a):Ja widzę tylko kilka pipek z forum, które mają problem.
Żenada.
12-02-2015, 19:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-02-2015, 19:52 przez Capt. Nascimento.)





