Cytat:Wszystkie inne arcydzieła SF, z Odyseją włącznie, zamieniły się we franczyzy, BR dzielnie stał osamotniony na polu filmów, których jakość jest nie do podrobienia.
Biorąc pod uwagę że powstał on na postawie książki i doczekał się masy różnego rodzaju merchandisingu (masa wydań filmu na nośnikach domowych, komiksy, książki, kubki, figurki, piżamy itp.) to "Blade Runner" jest franczyzą. Sequel nie jest do tego potrzebny.
Cytat: Z drugiej strony - to jest czysta robota "for hire", o jakiejkolwiek wolności artystycznej nie możemy tu mówić, a twórca będzie zapewne na każdym kroku kontrolowany przez krawaciarzy.
Czyli jak Scott w przypadku pierwszej części.
Cytat:Której wersji filmu BR2 ma być sequelem? Kinowej, reżyserskiej, final cuta, jakiejś innej? Czy film zacznie się od romantycznego wieczoru podstarzałych Deckarda i Rachel w górach z Lśnienia czy nie?
O ile się nie mylę to pomiędzy Dir's Cutem a Final Cutem fabularnych różnic nie ma, a Scott nie toleruje wersji kinowej, więc sprawa wydaje się raczej oczywista.
Cytat:BR nie pozostawia raczej wątpliwości, że Deckard jest replikantem, Rachel też. A więc mają przed sobą jedynie parę lat życia. Jak to więc możliwe, że Deckard żyje "dekady" po akcji pierwszego filmu? Mam rozumieć, że jednak nie jest tym replikantem? Albo, że będzie jakieś lamerskie wytłumaczenie tego mało znaczącego faktu? Przecież cały dramatyzm zakończenia BR1 bierze się z tego, że my wiemy, że tej dwójki prawdopodobnie nie czeka nic dobrego po wyjściu z windy.
Z tymi "dekadami" to nie wiem czy to nie jest jakieś dziennikarskie wnioskowanie z dupy. Ma ktoś jakiś sensowny odnośnik do tego? Jakaś wypowiedź Scotta/Forda/scenarzystów?
Dla mnie oczywistym zagraniem byłoby wprowadzenie do filmu informacji o tym jakoby replikanci (a przynajmniej model Deckarda) mają przyspieszony proces starzenia się zewnętrznej powłoki. Wtedy sequel mógłby mieć równie dobrze miejsce kilka lat po pierwszej części, a tym samym posiadać Forda staruszka.
Cytat: Jak BR2 ma WYGLĄDAĆ?
Ja tam czekam wreszcie na jakiś wysokobudżetowy SF w stylizacji na retrofuture. Może coś takiego będą chcieli osiągnąć tutaj.
Jak dla mnie już sam "Blade Runner" jest nieco trochę przeceniany (chociaż i tak go bardzo lubię). Sequel jest zbędny, ale film osadzony w tym świecie nawet ciekawie byłoby zobaczyć. Reżyser nastraja raczej pozytywnie, więc może nie będzie z tego takiej tragedii. A jak będzie? Nie byłby to pierwszy tragiczny sequel który wymazałbym z pamięci :)
27-02-2015, 20:13





