Birdman (reż. Alejandro González Iñárritu)
Dobra, Crov, naprawdę trzeba spróbować zamknąć dyskusję. Pozwól, że tak pokrótce odpowiem na wybrane kwestie. Sprawy jednego ujęcia już chyba nie ma co ciągnąć.

(01-03-2015, 18:47)Crov napisał(a): Wszystko super spoko. Tylko, ze ja sie czepiam tego, ze nie ma przedstawionego konfliktu – nie ma przeciwności. Konflikt kultura wysoka vs. popkultura? Konflik możliwości Riggana? Ale gdzie w tym filmie naprawde istnieje popklutura?
No Bridman to popkultura.

Cytat:Gdzie w tym filmie masz mozliwości Riggana? Nie jest brany na poważnie przez panią krytyk, ale bilety sie sprzedaja?
Możliwości opisałem. Bilety się sprzedają owszem.

Cytat:Skąd wiesz, ze bedzie upokorzony stratą „domu córki” (którego, o ile pamietam, nawet jej nie obiecał)?
Wiem, bo ja bym był. LOL. Skąd wiesz, że nie obiecał? Jakiś prequel z jednym ujęciem od jej narodzin przegapiłem?;) Nawet jeśli nie obiecał (co moim zdaniem nie ma najmniejszego znaczenia) to co w tym zaskakującego, że sprzedanie domu przeznaczonego dla córki to niezbyt komfortowa sytuacja dla ojca. Będziesz miał dzieci to zrozumiesz.;)

Cytat:Gdzie jest konflikt ego? Porządny konflikt to by byl, jakby Riggan mial do wyboru np. Birdmana 4, albo sztuke. Hajs się kończy, jest obawa, ze krytyka zjedzie sztuke i Riggan decyduje czy chce być celebrytą, czy aktorem. Jest konflikt pragnień Riggana. Żeby konflikt był jasny musi być zarysowanie przeciwieństwa. Musi być kontrast. Coś w następstwie tego konfliktu.
Spoko. Nie polemizuję z opinią, że konflikt nie jest zarysowany mega wyraźnie. Jak dla mnie są dwa przeciwieństwa. Wybór Birdman 4 vs. sztuka jak dla mnie jest, przynajmniej domyślnie, nie musi być dosłowny. Wystarczy, że te dwa światy są przedstawione w wyraźnym kontraście. Nie musi to być dosłowne postawienie bohatera przed wyborem.

Cytat:Gdyby ona jeszcze przed premiera dala sztuce negatywna recenzje (po obejrzeniu preview), większość biletów zostałaby zwrocona, a Keaton musialby zdecydowac, czy wyjsc na scene i zagrać dla drobnej, ale ciekawej publiki, czy olac to i zagrac Birdmana 4 to bylby konflikt. Do tego konczy sie hajs i gasną światła: „Mowiles, ze oplacilismy prąd!” „No tak myslalem!”, wlasciciel mowi, ze chuja, za malo hajsu, bo krecili kamerą jedno ujęcie cały czas i wyszlo wiecej, no i Riggan musi sprzedac ostatecznie chate, ktora przeciez chcial dać córce! A ta corka tak sie cieszyla na chate, ich relacje sie poprawily po tym jak jej obiecał chate i powiedzial, ze pomoze ja odremontowac razem z nią! Nieee!
Pewnie zaraz się wykręcisz, że przecież emotikony i żartowałeś, ale mam wrażenie, że zbyt dużej dramy oczekujesz. Wszystko musi być mega skrajne. Jak nie umiera z głodu to nie ma problemów finansowych. Jak nie walczy o scenografię, to mu nie zależy na drogiej scenie itd.

Swoją drogą, nie wiem o co chodzi z tym Birdmanem 4, przeciez to nie jest chyba tak, że on rezygnuje z sequela i że wytwórnia go kusi kasą (chyba, ze Ty byś chciał, żeby tak było dla większej dramy) i cokolwiek zrobi to zawsze będzie mógł wrócić do Birdmana. Owszem, ludzie go pamiętają, ale głównie tak, jak pamiętają Keatona z Batmana. Lata temu. Przecież perspektywa kolejnej serii to tylko podjarka skośnookich dziennikarzy. Nie jest też tak, że pod teatr podwozi go limuzyna z kierowcą i przedstawienie to tylko kaprys.

Cytat:(Moge rzeczywiscie sprawiac wrazenie, jakbym zmieniał swoje zarzuty, ale to wynika też z tego – co wlasnie bardzo lubie w takich dyskusjach – że krytykujac moje zarzuty zmuszasz mnie do przeanalizowania ich oraz samego filmu głębiej. Dluzej myslac o tym filmie moje zarzuty są pełniejsze i zaczynam widziec dokładniej, co moim zdaniem nie działa i gdzie konkretnie lezy moj problem z nim.)
Spoko

Cytat:Zawsze mieszam i sie generalnie nie znam, dlatego bądź łaskaw pozwolić mi na przemyslenie tego, co mi sie w filmie nie podoba. ;)
Tu już mnie spoko. Niepotrzebna złośliwość, szczególnie, że to Ty częściej sobie pozwalasz na mentorski ton.;)

Cytat:Ale to czy on chce nie ma NIC do rzeczy. Sens jest taki, ze hajs nie bedzie dla niego problemem, wiec hajs w scenariuszu nie jest żadnym konfliktem i zmartwieniem. Straci dom, ktory chce dac corce? Pojdzie do reality show i po roku kupi chocby mieszkanie dla niej.
To co wyżej o Birdmanie 4. Skąd założenie, że hajs nie będzie problemem? On nie chce iść do reality show. I jasne, z głodu nie umrze, ale naprawdę nie widzę i nie słyszę w filmie nic, co by uzasadniało pogląd, że "hajs nie będzie dla niego problemem". Mało to aktorów roztrwoniło swój majątek? Gość jest rozpoznawalny, ale to jeszcze nie znaczy, że nawet w tym reality show zapłacą mu mega kasę.

Cytat: Fletcher nie tlumaczy swojej motywacji widzom tylko Andrew - brata sie z nim, otwiera sie przed nim i prawi komplementy, by uspokoic jego czujność i sprawic, ze przyjdzie na wystep, w ktorym go zniszczy.
Otwiera - spoko. Komplementy - spoko. Ale motywację wykłada dosłownie a mógłby ewentualnie przypomnieć anegdotę i zarówno Andrew, jak i widzowie wiedzieliby o co chodzi. Jeśli jeszcze nie wiedzieli.

Cytat:Ależ daj spokój. :) Jest bez znaczenia, bo Riggan niczego tam nie ryzykuje, przecież napisałem. O co chodzi? To nie jest tak, ze np. dotychczas Riggan był widziany jako mitologiczny wielki czlowiek z wielka godnoscia i wszyscy w filmie go tak postrzegalil, a tutaj musi to poswiecic, zeby dokończyć sztuke.
Serio trzeba być "mitologicznym wielkim człowiekiem", żeby bieg w gaciach w centrum miasta był upokarzający? W dodatku jeśli jesteś rozpoznawalny i próbujesz właśnie udowodnić, że jesteś kim więcje niż człowiekiem ptakiem? Jakim cudem to jest bez znaczenia?

Cytat:I jak niby to mialo go pchnac do strzału w nos, skoro on probowal popelnic samobojstwo, bo bal sie, ze sie nie uda? Przeciez nie odstrzelił sobie celowo nosa, zeby byc na jutubie.
No shit. To był skrót myślowy strzelił w nos = chciał strzelić w łeb, ale trafił w nos.

Nie twierdzę, że kompletnie nie masz racji, ale tak se myślę i tym postem potwierdzasz to bardziej niż wcześniejszymi, że chyba zbyt poważnie bierzesz ten film. Dla mnie to przede wszystkim komedia, czarna bo czarna, ale komedia, czysta rozrywka z poważniejszymi elementami. Konflikty, dramy, motywacje, emocje i to wszystko są dla mnie tylko pretekstem do dobrej zabawy. Rozumiem, że Ciebie film nie bawił i nie śmieszył i broń boże nie chcę przez to napisać, że nie zrozumiałeś i się czepiasz. Ale mimo wszystko widzę w tej naszej dyskusji tyle sensu, co w szukaniu konfliktu, motywacji, trzech aktów i subtelności w tym Twoim Jump Street. :P


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
RE: Birdman (reż. Alejandro González Iñárritu) - PropJoe - 04-03-2015, 18:22

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  DIGGER (2026) reż. Alejandro G. Iñárritu Spoilerowo 0 177 22-02-2026, 14:09
Ostatni post: Spoilerowo
  Bardo (Netflix, 2022) - reż. Alejandro González Iñárritu Kryst_007 12 1,992 22-11-2022, 22:16
Ostatni post: Kryst_007
  The Revenant (2015) reż. Alejandro González Iñárritu Szaman 357 71,788 31-07-2016, 10:47
Ostatni post: Gieferg
  [oddzielony] The Revenant (2015) reż. Alejandro González Iñárritu Arahan 0 491 14-07-2014, 10:32
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości