Dwójka nie jest aż taka zła. Nie ma co prawda uroku jedynki i nie jest tak zabawna, ale jest parę niezłych żartów. Carrey zdecydowanie nie w formie, Daniels trochę lepszy, choć smutno patrzeć jak się zestarzeli. Najgorsze, że większość dowcipów bierze się znikąd, po prostu nagle wchodzą i tyle, jak w Family Guyu - bez żadnej podbudowy, tylko "hej, a teraz gag o...". Generalnie jednak nie nudziłem się, parę razy się zaśmiałem. Ujdzie. 5/10
07-03-2015, 22:02






