Ja mam bardzo podobnie jak @smackey, również przywiązuję sporo uwagi do ocen i już w połowie filmu zastanawiam się nad ocena :) Także uważam, że 1 i 10 to oceny, które powinno się wystawiać rzadko, w moim przypadku prawie nigdy :)
Dopiero od 6 w mojej skali zaczyna się film, który jako tako mógl mi się podobać. W miare dobry film ma u mnie ocenę 7. Ósemek używam znacznie rzadziej, coś musi na mnie naprawde zrobić piorunujące wrażenie żebym dał 8/10. Dziewiątki używam bardzo rzadko. Na ponad 1400 obejrzanych, tylko 50 oceniłem na 9/10. 10/10 dałem tylko Świętym z Bostonu, chociaż tak naprawde ten film to dla mnie takie 9+ albo 9,5 na 10. Jedyna produkcja jakiej z ręką na sercu moge dać 10 do Breaking Bad :) Uważam, że 10/10 to powinno być cos jedynego i niepowtarzalnego w swoim rodzaju :)
Co do ocen 1-5. 5 używam jeszcze w miare częściej (chociaż staram sie unikac teraz gówien, więc używam jej bardzo sporadycznie, ostatnie 4 filmy którym dałem 5 to sequel 300, 50 twarzy Greya, Martin Fierro i Ostatni Skaut :) Na czwórke ciężko sobie u mnie zasłuzyć chociaż np Man of Steel, Spawn czy F&F made it :) Oceny od 3 (np Iron Man 3, totalny kataklizm czy marne DVD kontynuacje American Pie) do 2 (RajUstopy, Kobieta Kot, Charlie St Cloud, Efekt Motyla 2 i z 5 innych) to już naprawde skrajne przypadki wybitnego smietnika. Jedynki jeszcze nei wystawiłem, chociaż może czas wyłonić ten jeden najgorszy film spośród wszystkich dwójkowych :)
Dopiero od 6 w mojej skali zaczyna się film, który jako tako mógl mi się podobać. W miare dobry film ma u mnie ocenę 7. Ósemek używam znacznie rzadziej, coś musi na mnie naprawde zrobić piorunujące wrażenie żebym dał 8/10. Dziewiątki używam bardzo rzadko. Na ponad 1400 obejrzanych, tylko 50 oceniłem na 9/10. 10/10 dałem tylko Świętym z Bostonu, chociaż tak naprawde ten film to dla mnie takie 9+ albo 9,5 na 10. Jedyna produkcja jakiej z ręką na sercu moge dać 10 do Breaking Bad :) Uważam, że 10/10 to powinno być cos jedynego i niepowtarzalnego w swoim rodzaju :)
Co do ocen 1-5. 5 używam jeszcze w miare częściej (chociaż staram sie unikac teraz gówien, więc używam jej bardzo sporadycznie, ostatnie 4 filmy którym dałem 5 to sequel 300, 50 twarzy Greya, Martin Fierro i Ostatni Skaut :) Na czwórke ciężko sobie u mnie zasłuzyć chociaż np Man of Steel, Spawn czy F&F made it :) Oceny od 3 (np Iron Man 3, totalny kataklizm czy marne DVD kontynuacje American Pie) do 2 (RajUstopy, Kobieta Kot, Charlie St Cloud, Efekt Motyla 2 i z 5 innych) to już naprawde skrajne przypadki wybitnego smietnika. Jedynki jeszcze nei wystawiłem, chociaż może czas wyłonić ten jeden najgorszy film spośród wszystkich dwójkowych :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
11-03-2015, 14:53





