Po pierwsze nie ma w tym absolutnie nic kretyńskiego, bo niby dlaczego? A po drugie, na motywie możliwości "dwustronnej komunikacji" opiera się CAŁY film, więc nie wiem jak coś co jest integralną częścią świata przedstawionego miałoby nagle "popsuć końcówkę". Zauważyłem, że część osób zdaje się mieć problemy ze zrozumieniem tej bardzo prostej przecież fabuły (zresztą Flynn senior ją tłumaczy w rozmowach z synem).
21-03-2015, 19:04





