Oskarżenia o rasizm oczywiście przesadzone, ale jego komentarz "Bond musi być Brytyjski" był dość z dupy.
Zrozumiałbym jeszcze tych, którzy chcą białego Bonda, dlatego, że powieściowy oryginał był biały, ale argument o "angielskość" można o kant tyłka rozbić. Elba z manieryzmu, wymowy i ogólnej prezencji jest bardziej brytyjski niż niejeden aktor typowany w przeszłości do tej roli. Jak dla mnie koleś byłby w pytkę Bondem. Wziąć jego rolę z Luthera, podmienić stary płaszcz na garnitur i będzie idealny. Facet ma wszystko - prezencję, charyzmę, akcent, no i fizyczność i ten błysk niespodziewanej agresji w oku.
Zresztą i tak filmy z Bondem jego rzekomo "wybitną angielskość" pod względem charakteru czy życiorysu często ignorowały, a to co pokazywały (czyli fasada w rodzaju "five o clock tea manners") nie było niczym czego nie mógłby z powodzeniem pokazać Idris.
Zrozumiałbym jeszcze tych, którzy chcą białego Bonda, dlatego, że powieściowy oryginał był biały, ale argument o "angielskość" można o kant tyłka rozbić. Elba z manieryzmu, wymowy i ogólnej prezencji jest bardziej brytyjski niż niejeden aktor typowany w przeszłości do tej roli. Jak dla mnie koleś byłby w pytkę Bondem. Wziąć jego rolę z Luthera, podmienić stary płaszcz na garnitur i będzie idealny. Facet ma wszystko - prezencję, charyzmę, akcent, no i fizyczność i ten błysk niespodziewanej agresji w oku.
Zresztą i tak filmy z Bondem jego rzekomo "wybitną angielskość" pod względem charakteru czy życiorysu często ignorowały, a to co pokazywały (czyli fasada w rodzaju "five o clock tea manners") nie było niczym czego nie mógłby z powodzeniem pokazać Idris.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
29-03-2015, 01:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-03-2015, 01:21 przez Proteus.)





