Kosogłos zaliczony. W skrócie to się wynudziłem, seria trzyma ten sam, słaby poziom z paroma naprawdę fajnymi przebłyskami (wojna propagandowa, zwiedzanie ruin i zgliszczy i pozostałości po domach, akcja na tamie, egzekucje, odbicie zakładników), ale wszystko pogrążą metraż. To jest po prostu za długie! Wiem, rozbito ostatnią część książki na dwie by zarobić więcej, rozumiem, bo to biznes w końcu, ale to wszystko jest nudne. Co z tego, że skok jakościowo między poprzednimi częściami jest naprawdę spory, co z tego, że na drugich i trzecim planie szaleją spoko aktorzy w małych rolach, jak wszystko ledwo trzyma się na barkach Lawrence? Co gorsza, to nawet nie jest beka jak film z Woodley, bo tutaj serio był materiał na coś naprawdę dobrego i mocnego.
01-04-2015, 10:06





