Dokladnie podobnie argumentuje scjentologie Travolta. Zreszta Cruise też - przeciez nawet wycieklo to scjentologiczne wideo pare lat temu. Oczywiscie, to sie zaczyna jako self-help i oczyszczenie, potem dochodzi Xenu, a potem albo kupujesz to wszystko (jak podobno Cruise), albo nie masz odwrotu (jak podobno poniekąd Travolta), bo mają na ciebie masę brudów.
Ego aktorów tez ma na pewno coś do rzeczy (na pewno w przypadku Cruise'a, który jest traktowany prawie jak bóg), ale niektóre akcje cięzko zrozumiec (np. historia aktorki z "Homeland", która była niedoszłą scjentologiczną dziewczyną Cruise'a i zostala zmuszona do szorowania publicznych toalet, czy dobrowolne zgadzanie się na dostawanie wpiernicz przez innych czlonkow). W koncu czlonkowie to nie tylko aktorzy, ktorzy maja potrzebe bycia poklepywanym po pleckach. Korzyści sa na pewno jakies racjonalne (chocby ulgi podatkowe), ale niektore kary i sposob w jaki scjentologia dziala (np. typowo sekciarski disconnect) to nie jest cos, co mozna przyjac czysto logicznie, albo jako wade, którą można przelknac, bo zamiast niej jest wiecej zalet.
Dokument o Davidzie obadam, dzieki.
Ego aktorów tez ma na pewno coś do rzeczy (na pewno w przypadku Cruise'a, który jest traktowany prawie jak bóg), ale niektóre akcje cięzko zrozumiec (np. historia aktorki z "Homeland", która była niedoszłą scjentologiczną dziewczyną Cruise'a i zostala zmuszona do szorowania publicznych toalet, czy dobrowolne zgadzanie się na dostawanie wpiernicz przez innych czlonkow). W koncu czlonkowie to nie tylko aktorzy, ktorzy maja potrzebe bycia poklepywanym po pleckach. Korzyści sa na pewno jakies racjonalne (chocby ulgi podatkowe), ale niektore kary i sposob w jaki scjentologia dziala (np. typowo sekciarski disconnect) to nie jest cos, co mozna przyjac czysto logicznie, albo jako wade, którą można przelknac, bo zamiast niej jest wiecej zalet.
Dokument o Davidzie obadam, dzieki.
03-04-2015, 17:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2015, 17:19 przez Gal Anonim.)





