(06-04-2015, 12:17)Crov napisał(a): Ja nie bede Cie przekonywal, ze masz czuc potrzebe (WTF) nazywania czegos uniwersum - to jest uniwersum. Zastąp sobie slowem "świat" i tyle. :) W filmach istnieje świat F&F nieograniczony do jednej grupy bohaterów.
No to zastąpię sobie to słowem 'świat', tylko dlatego, że na 'uniwersum' jest obecnie moda, i jakoś po premierze TD, a nawet kolejnych 2 części nikt tak nie nazywał całej serii.
Niech będzie, że jest to uniwersum, ale jest nim tylko dlatego, że dzisiaj wszyscy chcą przekształcić daną marką w uniwersum.
(06-04-2015, 12:17)Crov napisał(a): Nikt tworzac komiksowego Batmana nie myslal, ze bedzie mial wielkie uniwersum z Supermanem - uniwersum DC bylo efektem poszerzajacych sie swiatow tych postaci (i hajsu). Celowosc tworzenia rozbudowanych swiatów z crossoverami nie ma nic do rzeczy, czy coś jest światem, czy nie jest światem.
Ale akurat teraz mówisz o komiksach - nie mam z tym problemów, bo od małego kojarzyłem, że Punisher nigdy nie spotka się z Batmanem, bo to inne uniwersum. (Choć Punisher-Lundgren żartował, że właśnie Batman go przysłał;) )
Z filmami jest inaczej, bo sukces "Avengersów" spowodował, że wszędzie, nie tylko w adaptacjach komiksowych, filmowcy doszukują się powstania nowego uniwersum. O ile w komiksach, na przestrzeni lat, odbyło się to płynnie i naturalnie, tak w kinie chcą to zrobić od razu, na siłę, bez zastanowienia się. To mnie przeraża. Dlatego słowo 'uniwersum' tak źle mi się obecnie kojarzy.
06-04-2015, 12:31





