no właśnie tempo to rzecz pewna, o czym chyba Tyler mówił na poprzedniej stronie. Kłopotem może być scenariusz, ale trzeba być idiotą, żeby nastawiać się na pogłębiony portret bohaterów na tle depresyjnej postapokalipsy. Ma się dziać, efektownie i z przytupem. Dlatego negatywne głosy, chocby na Pomidorach, wytykające płyciznę nie brzmią wiarygodnie.
15-05-2015, 10:05





