Colossus - The Forbid Project (1970)
Nolan w wywiadach mówił że się trochę tym filmem inspirował przy pisaniu PoI to pomyślałem że rzucę okiem - i seans jak najbardziej zaliczam do udanych. O co cho? Dr Forbid buduje dla rządu USA samowystarczalną, "nieprzepuszczalną" SI która miałaby zarządzać obronnością państwa na podstawie maksymalnie obiektywnych kryteriów. Maszyna zaraz po "przebudzeniu" wykrywa "siostrę" u Ruskich i wymusza na ludziach by pozwolili im na komunikację - rezultaty są ciekawe, chociaż cokolwiek przewidywalne, ale ciekawe.
Największym zgrzytem jest tu sam punkt wyjścia, za Chiny ludowe nie uwierzę by jakikolwiek rząd na Ziemi zaklepał kiedykolwiek system zarządzający ich całym uzbrojeniem bez najmniejszej kontroli z ich strony, a tu dwa mocarstwa wpadają na ten pomysł. Ale jeżeli machnie się na to ręką to otrzymujemy świetne, inteligentne SF, z tematyką potraktowaną w 100 procent na serio, bez kiczu sfowego tamtej epoki, za to z dużą ilością świetnych pomysłów. Szkoda że skoro Nolan podpieprzył stąd Samarytanina, to i nie wziął przy okazji patentu na komunikację maszyn - fajny, klimatyczny patent i raczej dość legitny od strony naukowej, a nie jakieś dzieciaki z Omenów. A, zapomniałem - świetne zdjęcia też są, szkoda że nie mogłem znaleźć innej wersji niż ewidentnie pociętą 4/3.
Polecam w każdym razie, film u nas raczej kompletnie nieznany, a jak dla mnie nie ustępuje specjalnie sfowym filmowym klasykom. A fani PoI koniecznie powinni obadać.
Nolan w wywiadach mówił że się trochę tym filmem inspirował przy pisaniu PoI to pomyślałem że rzucę okiem - i seans jak najbardziej zaliczam do udanych. O co cho? Dr Forbid buduje dla rządu USA samowystarczalną, "nieprzepuszczalną" SI która miałaby zarządzać obronnością państwa na podstawie maksymalnie obiektywnych kryteriów. Maszyna zaraz po "przebudzeniu" wykrywa "siostrę" u Ruskich i wymusza na ludziach by pozwolili im na komunikację - rezultaty są ciekawe, chociaż cokolwiek przewidywalne, ale ciekawe.
Największym zgrzytem jest tu sam punkt wyjścia, za Chiny ludowe nie uwierzę by jakikolwiek rząd na Ziemi zaklepał kiedykolwiek system zarządzający ich całym uzbrojeniem bez najmniejszej kontroli z ich strony, a tu dwa mocarstwa wpadają na ten pomysł. Ale jeżeli machnie się na to ręką to otrzymujemy świetne, inteligentne SF, z tematyką potraktowaną w 100 procent na serio, bez kiczu sfowego tamtej epoki, za to z dużą ilością świetnych pomysłów. Szkoda że skoro Nolan podpieprzył stąd Samarytanina, to i nie wziął przy okazji patentu na komunikację maszyn - fajny, klimatyczny patent i raczej dość legitny od strony naukowej, a nie jakieś dzieciaki z Omenów. A, zapomniałem - świetne zdjęcia też są, szkoda że nie mogłem znaleźć innej wersji niż ewidentnie pociętą 4/3.
Polecam w każdym razie, film u nas raczej kompletnie nieznany, a jak dla mnie nie ustępuje specjalnie sfowym filmowym klasykom. A fani PoI koniecznie powinni obadać.
Why are you firing wallnuts at me?
19-05-2015, 01:36





