Area 51 (2015) - ziomki decydują się ruszyć do strefy 51 bo spisek, kosmity i w ogóle rząd okłamuje ludzi. Przez x miesięcy się przygotowują, badają teren, obserwują wszystko, nawiązują ostrożne kontakty z byłymi pracownikami i znajomymi oraz rodzinami tychże, wynajmują przewodnika i udając turystów jadą w okolicę strefy, a potem, pod osłoną nocy... włamują się do środka. Z kamerami.
Found footage, znaczy. Średnie bardzo w dodatku, ale z paroma genialnymi pomysłami, z których chyba najlepszym jest sama eksploracja podziemnej wojskowej bazy w poszukiwaniu dowodów, że są tu kosmici a rząd dyma obywateli bez wazeliny.
W sumie to bardziej film-skradanka, niż horror czy coś takiego, dlatego maniacy tematyki mogą bez wahania obejrzeć, ale za wiele tu nie ma, niestety. Większość to rozmowy głównych bohaterów i przygotowania do włamu, eksploracja jest, ale jakoby jej nie było, bo baza to w sumie podziemny biurowiec i parę magazynów po których snuje się może z pół tuzina strażników i badaczy.
Found footage, znaczy. Średnie bardzo w dodatku, ale z paroma genialnymi pomysłami, z których chyba najlepszym jest sama eksploracja podziemnej wojskowej bazy w poszukiwaniu dowodów, że są tu kosmici a rząd dyma obywateli bez wazeliny.
W sumie to bardziej film-skradanka, niż horror czy coś takiego, dlatego maniacy tematyki mogą bez wahania obejrzeć, ale za wiele tu nie ma, niestety. Większość to rozmowy głównych bohaterów i przygotowania do włamu, eksploracja jest, ale jakoby jej nie było, bo baza to w sumie podziemny biurowiec i parę magazynów po których snuje się może z pół tuzina strażników i badaczy.
19-05-2015, 18:01
Spoiler




