(31-05-2015, 20:49)'Gieferg' napisał(a): btw, Triss sie zrobiła brzydsza niż w dwójce.
Tak przy okazji, Yennefer jest moim z daniem odrobinkę za ładna, lub prznajmniej zbyt młodo wglądająca. Jej opis w powieściach nigdy nie kierował na seks bombę, a bardziej na taki starszy, 'stately' typ urody. Coś ala Grażyna Wolszczak właśnie.
Za grę się jeszcze nie zabrałem, ale jedną z rzeczy, które mnie najbardziej ciekawią, to własnie to jak rozwiążą sprawę tego podwójnego romansu i jak poprowadzą i przedstawią postać Yen. Boje się, że znowu popełnią błąd jak w jedynce i dwójce, gdzie połowa naważniejszych motywów emocjonalnych fabuły, opartych było na kontekście powieści i wymagała wiedzy, której zachodni gracz nie mógł mieć, przez co wątki te wydawały się puste. Związek Yennefer i Geralta był w książkach bardzo dojrzale napisany, zdecydowanie lepiej niż większość telenowelastych, cukierkowatych romansów w powieściach fantasty, ale w grach tego nie ma w ogóle i być nie może. Relacja Geralta i Yen była bardzo realistyczna, na pewno wykraczająca kompletnie poza zasiąg jakiegokolwiek romance questa w historii gier, ale z punktu widzenia budowania fabyły w Wieśku, to wszystko to zostało spuszczone w kiblu i trza będzie pisać od nowa. To będzie trochę strzał w stopę, jeżeli Redzi będą opierać siłę tak ważnego wątku na historii, której większość graczy na świecie nie zna i znać nie może, no bo jak? Zwłaszcza, że z ich perspektywy, romans ten urwał się kompletnie z choinki i wziął niewiadomo skąd, gdzie przecież to z Triss budowano relację przez dwie gry.
Do tego dochodzi też to, że Yen jest ciężką postacią do napisania i przedstawienia w grze, tak by "oddać jej sprawiedliwość". Tak samo jej relacja z Geraltem, która jest w równej części oparta na pasji, co na takim nieustannym intelektualnym droczeniu się, zahaczającym momentami o agresję. Jestem pewien, że scenarzyści CDPR podołają w polskiej wersji, ale jak już wejdzie ten nękający serię od początku, faktor "lost in translation" i typowe dla tych gier stłumienie siły dialogów, to inteligencja tej postaci, może się gdzieś zatracić i jedynie co zostanie to jej chłód i powierzchowna zarozumiałość, przez co może się niebezpiecznie otrzeć o archetyp wkurzającej arystokratki, zawracającej graczowi dupę. I tak patrząc na kilka materiałów z angielskiej wersji gry, to trochę tym właśnie zalatuje.
No ale mam nadzieję, że jakiś pomysł mają, bo na pewno wiedzą na czym polega problem z umieszczeniem tej postaci w grze. Chyba nie jest zle, bo jak na razie nie trafiłem na żadne negatywne opinie względem wątku Yen, na zachodnich forach.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
31-05-2015, 22:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-05-2015, 22:34 przez Proteus.)





