Ja generalnie polecam chodzenie :) W sensie slow walk (ctrl).
Taki już ze mnie pretensjonalny bubek, że w grach tego typu jak tylko się da, to wole powoli chodzić, bo klimatyczniej, ładniej i lepiej chłonie się świat. No i nie trzeba patrzeć jak Geralt wszędzie wali przed siebie jak pijana kobyła, bo sterowanie i animacje biegu i sprintu są tu rzeczywiście fatalne. I to ciągłe chodzenie, wcale nie jest tak uciążliwe jak się może wydawać. Jak gdzieś mi daleko do wołam Płotkę. A po tych pięknych miastach i masteczkach, po prostu przyjemnie jest się przespacerować.
Z każdym podejściem do gry, coraz bardziej też doceniam ten system walki. Jak czytam opinie graczy, to często można znaleźć opowieści o różnych nieoskryptowanych, fajnych, spontanicznych sytuacjach jakie wniknęły podczas potyczek. Ja dziś zabiłem swoją pierwszą Babę Cmentarną, która była też ode mnie wyższa o parę leveli i musiałem się niezle nagłowic i napracować by ją zdjąć. Kilka prób pozniej i znalazłem fajną kombinację petard, znaków Aksji i Igni oraz wielu uników, które przy paru minutach ciągłej i skupionej walki, pozwoliły mi w końcu ją ubić. Gdy zabrałem przedmioty z jej cielska i Geralt uciął jej łeb na trofeum, to poczułem się jak prawdziwy profesjonalista ;) Zapracowałem na tę zapłatę, damnit.
Na dobre też już udało mi się pozbyć nawyku z dwójki, jakim było ciągłe walenie salt i zastąpiłem je zwykłymi unikami (choć wymagało to zmiany mapowania klawiszy). Salta tylko wtedy jak chce zmienić położenie w walce albo uniknąć szarży dużego monstrum, ale jeżeli chodzi o uchylanie się przed pojedynczymi atakami, to tylko dodge lub parry/block.
Ale ta responsywność sterowania, to powinna być na liście priorytetów do kolejnego patcha.
Btw. wiedzieliście, że znakiem Aksji można wpłynąć na umysł Płotki i obniżyć poziom strachu wierzchowca? A Aardem można:
- obijać strzały w trakcie lotu i przekierowywać je w stronę wroga
- zrzucać konnych z wierzchowców
- rozdmuchiwać chmury trującego gazu (zamiast podpalać je)
- strącać z drzew ule z pszczołami i trącać nim w przeciwników :)
Pierdołki ale cieszą.
Taki już ze mnie pretensjonalny bubek, że w grach tego typu jak tylko się da, to wole powoli chodzić, bo klimatyczniej, ładniej i lepiej chłonie się świat. No i nie trzeba patrzeć jak Geralt wszędzie wali przed siebie jak pijana kobyła, bo sterowanie i animacje biegu i sprintu są tu rzeczywiście fatalne. I to ciągłe chodzenie, wcale nie jest tak uciążliwe jak się może wydawać. Jak gdzieś mi daleko do wołam Płotkę. A po tych pięknych miastach i masteczkach, po prostu przyjemnie jest się przespacerować.
Z każdym podejściem do gry, coraz bardziej też doceniam ten system walki. Jak czytam opinie graczy, to często można znaleźć opowieści o różnych nieoskryptowanych, fajnych, spontanicznych sytuacjach jakie wniknęły podczas potyczek. Ja dziś zabiłem swoją pierwszą Babę Cmentarną, która była też ode mnie wyższa o parę leveli i musiałem się niezle nagłowic i napracować by ją zdjąć. Kilka prób pozniej i znalazłem fajną kombinację petard, znaków Aksji i Igni oraz wielu uników, które przy paru minutach ciągłej i skupionej walki, pozwoliły mi w końcu ją ubić. Gdy zabrałem przedmioty z jej cielska i Geralt uciął jej łeb na trofeum, to poczułem się jak prawdziwy profesjonalista ;) Zapracowałem na tę zapłatę, damnit.
Na dobre też już udało mi się pozbyć nawyku z dwójki, jakim było ciągłe walenie salt i zastąpiłem je zwykłymi unikami (choć wymagało to zmiany mapowania klawiszy). Salta tylko wtedy jak chce zmienić położenie w walce albo uniknąć szarży dużego monstrum, ale jeżeli chodzi o uchylanie się przed pojedynczymi atakami, to tylko dodge lub parry/block.
Ale ta responsywność sterowania, to powinna być na liście priorytetów do kolejnego patcha.
Btw. wiedzieliście, że znakiem Aksji można wpłynąć na umysł Płotki i obniżyć poziom strachu wierzchowca? A Aardem można:
- obijać strzały w trakcie lotu i przekierowywać je w stronę wroga
- zrzucać konnych z wierzchowców
- rozdmuchiwać chmury trującego gazu (zamiast podpalać je)
- strącać z drzew ule z pszczołami i trącać nim w przeciwników :)
Pierdołki ale cieszą.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
05-06-2015, 13:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-06-2015, 13:33 przez Proteus.)





