Rozumiem wasze racje, ale ja pierwsze o czym myślę, gdy w filmach pojawia się coś nieuchwytnego, widzianego tylko przez jedną osobę, to żeby była jakaś konfrontacja z innymi osobami, próba ujarzmienia tego, a nie tylko strach i spieprzanie. Inna kwestia, że scena w basenie, pomimo tego, że pięknie nakręcona, to jednak jest trochę głupia, a wprowadzenie pistoletu jako broni przeciwko takiej zjawie to bardzo kiepski motyw, nie mogło zabraknąć przypadkowego postrzału koleżanki, bo w horrorach nikt nie wpadnie na pomysł, żeby spierdalać z linii strzału jak ktoś celuje :p
11-06-2015, 10:49





