Gówno tam a nie podąża ;P
Raz podąża, raz nie podąża, jak mu akurat wygodnie (albo reżyserowi). Wystaczy uciec dwie ulice dalej i są 3 dni spokoju, innym razem, zwiększa się dystans o 10 km a bydle na drugi dzień stoi na ganku. Ja rozumiem, że horror, że nie wyjaśnione, ale mnie takie rzeczy męczą, szczególnie kiedy nic mi tego nie wynagradza. Poza tym to coś ewidentnie nie podąża po najkrótszej scieżce, bo lubi się pokazać gdzieś na balkonie albo pomachać pindolem z dachu dla zgrywy. Poza tym z tymi demonicznymi postaciami to jakiś kompletny bezsens bo na początku chloroformowy molestator bardzo dobitnie podkreśla że "IT" będzie przyjmować wygląd, który pozwoli jej się niepostrzeżenie zbliżyć, że będą to znane celowi osoby itd. Po czym w filmie "IT" nie robi tego ani razu zawzięcie wcielając się w dziwolągi ze stopniem trudności odróżnienia 1/10.
Tak więc wytłumaczenie jest i powinno być konsekwentnie. Powinienem mieć poczucie, że to zbliża się zawsze, nieustannie, ze stałą prędkością, jeśli postać oddaliła się do innego miasta o dwa dni marszu, to potwór powinien stać na ganku dwa dni później z dokładnością i pewnością niemieckich kolei. Tak samo ze zminą formy, skoro coś tak dobitnie powiedziano, to bydle spuszczone z oka na minutę powinno zachowywać się jak T-1000 i zamieniać się a to w matkę, a to w policjanta itd.
"Pewnie mi nie uwierzysz, ale zapamiętaj moje słowa.
To coś... podąży za tobą.
Ktoś przekazał to mi, a ja daję je tobie.
Może wyglądać jak ktoś znajomy, lecz może być również kimś obcym,
byleby tylko zbliżyć się do ciebie.
Może być każdym"
Raz podąża, raz nie podąża, jak mu akurat wygodnie (albo reżyserowi). Wystaczy uciec dwie ulice dalej i są 3 dni spokoju, innym razem, zwiększa się dystans o 10 km a bydle na drugi dzień stoi na ganku. Ja rozumiem, że horror, że nie wyjaśnione, ale mnie takie rzeczy męczą, szczególnie kiedy nic mi tego nie wynagradza. Poza tym to coś ewidentnie nie podąża po najkrótszej scieżce, bo lubi się pokazać gdzieś na balkonie albo pomachać pindolem z dachu dla zgrywy. Poza tym z tymi demonicznymi postaciami to jakiś kompletny bezsens bo na początku chloroformowy molestator bardzo dobitnie podkreśla że "IT" będzie przyjmować wygląd, który pozwoli jej się niepostrzeżenie zbliżyć, że będą to znane celowi osoby itd. Po czym w filmie "IT" nie robi tego ani razu zawzięcie wcielając się w dziwolągi ze stopniem trudności odróżnienia 1/10.
Tak więc wytłumaczenie jest i powinno być konsekwentnie. Powinienem mieć poczucie, że to zbliża się zawsze, nieustannie, ze stałą prędkością, jeśli postać oddaliła się do innego miasta o dwa dni marszu, to potwór powinien stać na ganku dwa dni później z dokładnością i pewnością niemieckich kolei. Tak samo ze zminą formy, skoro coś tak dobitnie powiedziano, to bydle spuszczone z oka na minutę powinno zachowywać się jak T-1000 i zamieniać się a to w matkę, a to w policjanta itd.
"Pewnie mi nie uwierzysz, ale zapamiętaj moje słowa.
To coś... podąży za tobą.
Ktoś przekazał to mi, a ja daję je tobie.
Może wyglądać jak ktoś znajomy, lecz może być również kimś obcym,
byleby tylko zbliżyć się do ciebie.
Może być każdym"
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
11-06-2015, 15:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2015, 15:37 przez Negatywny.)





