(11-06-2015, 19:45)Bucho napisał(a): Mnie zdecydowanie bardziej niz czlapiacy duch i kto/jak zginie, interesowali bohaterowie i stosunki (pun not intended) emocje miedzy nimi - zwlaszcza trio Maika-Przystojniak-Wacek Placek.No OK, i te emocje były jak najbardziej w porządku, ale robiąc coming of age story albo teenage love triangle drama nie potrzebujesz do tego człapiących zjaw i klimatu grozy sięgającego zenitu w takich momentach, jak baba człapiąca szkolnym korytarzem lub wielki koleś wchodzący nagle do pokoju. No, chyba że zależy ci na zrobieniu czegoś diablo pretensjonalnego.
Inna sprawa, że naprawdę nie rozumiem upierania się przy tym metaforycznym odbieraniu tego filmu - przecież przez to, że inni ludzie doświadczają MATERIALNYCH dowodów na istnienie tego, co widzi tylko główna bohaterka, odbiera możliwość nawet najbardziej banalnej interpretacji jaką jest choroba weneryczna lub psychiczna.
11-06-2015, 19:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2015, 19:52 przez Mierzwiak.)





