Romeck, co za podejście. :) Tak jakby twórcy pasty do zębów zaczęli reklamować swoje produkty słowami "my myślimy że jest dobra. Chcesz to sprawdź. Jak nie, to mamy cię w dupie". :) Musisz zareklamować swój tekst, zachęcić do przeczytania, przykuć do ekranu - i filmiki temu właśnie służą. Przecież to tobie zależy, by cię czytano i oglądano materiały które zgromadziłeś, a nie odbiorcom. Podejście "ja zrobiłem kupę dobrej roboty, macie się wysilić i czytać, a jak nie to spier...", to redaktorskie samobójstwo. Nawet kolesie z Rzeczpospolitej to zrozumieli i planują przemodelować swoją stronę na bardziej przyjazną użytkownikowi. Powód jest prosty: po pierwsze, czytelnikowi może nie chcieć się przekopywać przez tony tekstu, a potem jeszcze klikać, czekać aż otworzy się nowa strona (kiedy masz już otwarte 10 stron, to może być problemem - często sam tak mam), po drugie: czytanie z ekranu jest niewygodne i dlatego teksty powinno się tak redagować, żeby były możliwie krótkie, a jeśli są długie, to żeby były atrakcyjnie przygotowane. Otwieranie nowej strony w ciemno nie jest atrakcyjne ani szybkie (wiem co mówię, do niedawna miałem net 96 kbps). Poza tym, mając filmik z youtube na stronie, widzisz jedną z jego klatek, więc wiesz czego się spodziewać- czy warto uruchomić, czy nie. Zresztą powodów jest masa, ale co ja się męczę - to was będzie mniej ludzi czytało, nie mnie. :P
06-09-2007, 08:34






